Dziś media obiegła informacja, jakoby istniały jeszcze inne osoby podejrzane o popełnienie tego samego przestępstwa. Chodzi o mężczyznę, który poinformował służby o ciele, które unosi się na wodzie. Zanim skontaktował się on z policją, wykonał serię zdjęć i filmików, które następnie próbował sprzedać redakcjom telewizyjnym i prasowym. Mundurowi ustalili, że mężczyźnie pomagał także jego przełożony.
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty znieważenia zwłok. Grozi im do dwóch lat pozbawienia wolności. Każdy z nich przyznał się do stawianych zarzutów. Czy to zmniejszy ich karę? Czas pokaże.