Syn poszedł w ślady ojca. Jan Magiera zachwycił golem z rzutu wolnego. Bramkę zadedykował zmarłemu tacie
Młody talent Śląska Wrocław przyciągnął uwagę kibiców. Jan Magiera zdobył efektowną bramkę z rzutu wolnego, dedykując ją swojemu ojcu, Jackowi Magierze.
Podczas meczu młodzieżowych rozgrywek D2 pomiędzy WKS Śląsk Wrocław a Athletic Wrocław U-12 doszło do wyjątkowego momentu. Już w pierwszych minutach spotkania kibice mogli zobaczyć akcję, która na długo zapadnie w pamięć obecnych na trybunach.
Robert Motyka w pięknych słowach wspomina Joannę Kołaczkowską. "Joasiu, nie wiem, jak to będzie bez ciebie"
Syn Jacka Magiery zadedykował gola ojcu
W 12. minucie meczu Jan Magiera podszedł do rzutu wolnego i popisał się niezwykłą precyzją. Piłka po jego uderzeniu trafiła prosto do siatki, nie dając szans bramkarzowi rywali. Gol nie tylko otworzył wynik spotkania, ale również wywołał duże emocje wśród zgromadzonych widzów. Młody zawodnik pokazał nie tylko umiejętności techniczne, ale także pewność siebie, która rzadko spotykana jest u tak młodych piłkarzy.
Jak się okazało, trafienie miało dla niego szczególne znaczenie. Jan Magiera zadedykował bramkę swojemu zmarłemu ojcu, Jackowi Magierze, znanemu trenerowi piłkarskiemu. Ten gest nadał całej sytuacji dodatkowego, bardzo osobistego wymiaru. Występ młodego zawodnika może być zapowiedzią dużego potencjału i pokazuje, że nazwisko Magiera wciąż mocno wybrzmiewa na piłkarskich boiskach – także wśród najmłodszych.
Jacek Magiera zmarł nahle 10 kwietnia
Jacek Magiera, były piłkarz i ceniony trener, zmarł tragicznie 10 kwietnia podczas porannego biegania w Parku Grabiszyńskim we Wrocławiu. Magiera, będący w pełni sił, nagle zasłabł. Pomimo szybkiej reakcji świadków i przybyłych służb ratunkowych, nie udało się go uratować. Według wstępnych ustaleń policji, śmierć była wynikiem naturalnych przyczyn, choć trener wcześniej nie zgłaszał problemów zdrowotnych.
Jego odejście wywołało ogromne poruszenie zarówno w środowisku sportowym, jak i lokalnej społeczności, które wspominają jego profesjonalizm i ogromne zaangażowanie w rozwój polskiego futbolu. W miejscu tragedii, które teraz ozdabiają znicze i zdjęcia Magiery, Wrocławianie oddają hołd zasłużonemu trenerowi. Śledztwo w sprawie okoliczności zdarzenia jest kontynuowane przez miejscową policję.
CZYTAJ TAKŻE: Nie żyje Jacek Magiera. Poruszające pożegnanie Jakuba Rzeźniczaka. "Życie nie jest sprawiedliwe…"