Syn Maryli Rodowicz wyrasta na milionera!
Marylę Rodowicz znamy głównie z tego, czym zajmuje się na scenie. Niewiele wiemy o jej życiu prywatnym. Rodowicz ma trójkę dzieci: Katarzynę i Jana Jasińskich oraz Jędrka Dużyńskiego.
Najmłodszy syn Maryli Rodowicz w rozmowie dla Dzień Dobry TVN zdradził, że ma swoją pasję, jaką jest fotografia. Dużyński chwalił się nią już na kilku wernisażach. Obok pracy artystycznej, zajmował się też handlem nieruchomościami u jednego z największych pośredników na świecie. Mieszkał w Pradze i Nowym Jorku. Kamera Dzień Dobry TVN spotkała go w Richmond, na przedmieściach Londynu. Dużyński zdradził, że mama nie chciała, aby wyjeżdżał za granicę
Mama była przeciwko. Wolała, bym zamieszkał w Warszawie i skończył Uniwersytet Warszawski. Jako najmłodsze dziecko byłem faworyzowany, trochę bardziej rozpuszczony. Potrzebowałem takiego odcięcia się od domu. Z rodzicami cały czas utrzymujemy kontakt. Jak tu mieszkałem, mama codziennie do mnie dzwoniła. U nas w domu było pełno muzyki. Huk dochodził z piwnicy. Moją pasją była kiedyś nawet perkusja. Myślałem o tym, by być reżyserem. Namawiano mnie, bym wyjechał do Hollywood. Zdecydowałem się jednak zostać przy nieruchomościach. Mamy projekt, który póki co realizuję w Warszawie - powiedział
Jędrek przyznał też, że w karierze pomaga mu to, że ma inne nazwisko niż sławna mama
To nie jest tak, że mamy nie było. Czasem znikała na tydzień czy dwa. U mamy jest tak, że jak wraca po koncercie, siada przed telewizorem i bierze kota na kolana. Ona w tym jest. To, że nosimy z mamą inne nazwiska, bardzo mi pomaga. Mogę wyrabiać swoją osobowość, tożsamość. Teraz mija 10 lat, od kiedy wyjechałem z Polski. Mieszkałem w Stanach, studiowałem potem w szkole filmowej w Pradze i trafiłem do Holandii. Tu skończyłem magisterkę z nowych mediów. Póki co, nie planuję jeszcze wrócić do Polski. Chciałbym docelowo mieszkać w Richmond
Dużyński od lat przyjaźni się z Zosią Ślotałą. Niektórzy podejrzewali ich o romans. Okazuje się, że połączyły ich również interesy. Ślotała i Dużyński założyli sklep internetowy. Zosia zdradziła kulisy ich znajomości
Z Jędrkiem znam się całe życie. Nie pamiętam, kiedy się poznaliśmy. Co roku jeździliśmy razem na wakacje na Mazury. Ja wiem, że jest to bardzo trudne do uwierzenia, że ktoś tak długo może się przyjaźnić i jest to przyjaźń męsko-damska. Jędrek jest dla mnie jak brat. Nigdy nie byliśmy razem. Jego przyszłość na pewno będzie kolorowa.