Stanisława Celińska nie żyje. Od lat zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi
Stanisława Celińska nie żyje. Aktorka i wokalistka, jedna z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych postaci polskiej kultury, zmarła w wieku 79 lat. Publiczność kochała ją za role filmowe i teatralne, charakterystyczny głos oraz poruszające, pełne emocji interpretacje muzyczne. W ostatnim czasie zmagała się z narastającymi problemami zdrowotnymi, a w 2025 roku była zmuszona odwołać koncerty z powodu silnego bólu.
Informację o śmierci aktorki przekazała w mediach społecznościowych Joanna Trzcińska, która od lat prowadziła jej oficjalny profil. Celińską widzowie pokochali za role w filmach "Nie ma róży bez ognia", "Pieniądze to nie wszystko", "Joanna", "Noce i dnie" oraz za serialowe kreacje w "Alternatywy 4" i "Barwach szczęścia". Przez dekady była związana z najważniejszymi warszawskimi scenami, m.in. Teatrem Współczesnym, Teatrem Nowym, Teatrem Dramatycznym i Teatrem Studio. Niestety, zmagała się z narastającymi problemami zdrowotnymi.
Stanisława Celińska walczyła z bólem kręgosłupa
Stanisławie Celińskiej najbardziej dokuczał narastający ból kręgosłupa, który z miesiąca na miesiąc stawał się coraz bardziej uciążliwy. W 2025 roku aktorka była zmuszona przyspieszyć termin operacji, bo ból uniemożliwiał jej normalne funkcjonowanie i występy.
W oficjalnym komunikacie, który zamieściła na Facebooku, pisała:
Niestety tak się złożyło, że z powodu narastającego bólu musiałam przenieść termin operacji kręgosłupa na bliższy. W związku z tym koncerty październikowe i listopadowe zostały odwołane lub przeniesione na inne terminy. Jest mi bardzo przykro z tego powodu, bo uwielbiam te koncerty i spotkania z państwem po występach.
Problemy zaczęły się jednak wcześniej — pierwsze odwołania koncertów pojawiły się już w czerwcu 2025 roku, co było sygnałem, że stan zdrowia artystki gwałtownie się pogarsza. Mimo leczenia i rehabilitacji ból nie ustępował, a Celińska coraz rzadziej pojawiała się publicznie.
ZOBACZ TAKŻE: "Mam niesamowity żal do ludzi". Narzeczona Łukasza Litewki mierzy się z lawiną podłych wiadomości
Poruszający komunikat o śmierci Stanisławy Celińskiej
Joanna Trzcińska na profilu Stanisławy Celińskiej napisała:
Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym jakiego znałam….
Trzcińska przytoczyła także fragment utworu, który Celińska często cytowała i który stał się symbolicznym pożegnaniem:
"Wierzę Kochana, że jak śpiewałaś:
'Spotkamy się wszyscy bo nic się nie kończy
Lecz w dobro obraca się
Choć dni przemijają
To każda godzina nadzieją otula mnie
Spotkamy się wszyscy bo nic się nie kończy
Lecz w dobro obraca się
Choć dni przemijają
To w każdej godzinie ta wiara prowadzi mnie…'".
W sieci pojawiają się kolejne kondolencje, wspomnienia i nagrania z jej koncertów. Fani podkreślają, że była artystką niezwykle ciepłą, skromną i bliską ludziom — zarówno na scenie, jak i poza nią.