Następny w kolejce do przestępczego skandalu był najwyraźniej nikt inny, jak Sławomir Wałęsa. Policja zatrzymała go na wniosek ochrony jednej z toruńskich Biedronek, gdy próbował opuścić sklep nie płacąc za świeczkę zapachową:
Funkcjonariusze zapewniają, że cała sprawa zostanie dogłębnie zbadana, a Sławek z pewnością żałuje teraz, że świeczka została skonfiskowana. Jej zapach bez wątpienia mógłby nieco osłodzić smród skandalu.