Piotr Bałtroczyk wrzucił nowy post ze szpitala. "Bez tarczy nie powinni wpuszczać"
Piotr Bałtroczyk może się pochwalić ponadprzeciętnym poczucie humoru. Nie opuszcza go ono także w szpitalu, w którym od jakiegoś czasu przebywa. Satyryk właśnie zamieścił zdjęcia ze szpitalnej sali i podpisał je w radosnym tonie. Wspomniał o mundurku.
Piotr Bałtroczyk, znany polski artysta kabaretowy i prezenter, opublikował na Facebooku zdjęcie ze szpitala, co wzbudziło liczne reakcje fanów. Choć sytuacja mogłaby sugerować niepokój, Bałtroczyk nie stracił dobrego humoru, co podkreślił opisem fotografii. Fani, poruszeni jego postawą, życzyli mu szybkiego powrotu do zdrowia.
Kuba Szmajowski o swoim miesięcznym pobycie w szpitalu i problemach ze zdrowiem psychicznym. Co się stało?
Piotr Bałtroczyk przekazał najnowsze wieści ze szpitala
W ostatnim poście, zamieszczonym na profilu Piotra Bałtroczyka na Facebooku, nie brakuje poczucia humoru. Satyryk pokazał się w niebieskim, szpitalnym fartuszku, jakie pacjenci otrzymują przed zabiegami.
Każdy szpital powinien mieć tarczę, skoro rozdawa mundurki. Bez tarczy nie powinni wpuszczać na blok. Twarz mam prawie szlachetną, w znacznej części - napisał Piotr Bałtroczyk.
Pod wpisem pojawiło się już wiele komentarzy, w których fani prezentera życzą mu szybkiego powrotu do zdrowia, ale tez odpowiadają w humorystyczny sposób na jego post.
W pewnym wieku wyczynem jest przeżyć poza terenem szpitala. Zdrowia.
Po co panu tarcza skoro jest pan pancerny?
Tam tarcza... Byle w żyłę trafili i inne pożądane destynacje. Ale ja wnoszę reklamację, bo na wymienionych częściach traci się zabytkowość, a pan przecież eksponat.
Panie Piotrze, bardzo twarzowe dostał pan ubranko, zdrowia i szybkiego powrotu do domu.
Ważne, żeby z tego szpitala wyjść z tarczą, a nie na tarczy. Moc zdrowia - piszą internauci.
CZYTAJ TAKŻE: Piotr Bałtroczyk zadał kolejny cios w sprawie benefisu Polańskiego. Tym razem znacznie DOSADNIEJ
Piotr Bałtroczyk od lat zmaga się z depresją
Piotr Bałtroczyk, znany polski kabareciarz, od wielu lat walczy z depresją. Jak sam przyznał, "mam depresję od wielu lat. Moje życie jest próbą oswojenia jej i walki z nią" – wyjawił w wywiadzie dla Wodzislaw-Slaski.pl. Mimo sukcesów scenicznych, jego codzienność poza estradą wyglądała zupełnie inaczej. Praca na scenie była dla Bałtroczyka zarówno wsparciem, jak i ciężarem.
Praca estradowa na pewno z jednej strony mi pomaga, ale z drugiej strony też szkodzi - ujawnia artysta, wskazując na swoją dążność do perfekcjonizmu.
Depresji towarzyszyły także problemy z alkoholem, które Bałtroczyk otwarcie przyznaje. "Rzeczywiście było tak, że nie nadążałem z wynoszeniem flaszek" - stwierdził w rozmowie z "Polityką".
Obecnie Piotr Bałtroczyk znalazł ukojenie w prowadzeniu gospodarstwa rolnego pod Olsztynem, które odnowił własnymi rękami. To miejsce pozwala mu na odbudowanie równowagi w życiu.
Tę chałupę podniosłem z ruin... Teraz gospodarstwo ma charakter ekologiczny, uprawiamy łubin, orkisz, jęczmień, owies - mówi, wskazując na nowe, harmonijne etapy swojego życia.