Paulina Smaszcz mówi o nowej części roku. "Mogą wydarzyć się różne historie"
Paulina Smaszcz jest w polskim show-biznesie obecna od dawna. Dopiero jednak od czasu rozwodu z Maciejem Kurzajewskim zrobiło się o niej naprawdę głośno, bowiem dziennikarka zaczęła publikować dość ostre i kontrowersyjne wypowiedzi. Skutkiem tego są pozwy, którymi zajmą się sądy. Co powiedziała teraz?
Paulina Smaszcz o nowym czasie w roku
Nadszedł 1 września. Choć do oficjalnego rozpoczęcia astronomicznej jesieni jeszcze trzy tygodnie, to jednak ten dzień symbolicznie kojarzy nam się z rozpoczęciem nowej pory roku. Zwłaszcza tym, którzy mają coś wspólnego ze szkołą.
Paulina Smaszcz zauważyła, że robi się coraz chłodniej. Podczas porannego spaceru z psami niemal zmarzła, bo, jak stwierdziła, było jedynie 10-11 stopni. Rześka pogoda wywołała w niej jednak ciekawą myśl, którą postanowiła się podzielić z fankami.
Złote rady Pauliny Smaszcz
Dziennikarka stwierdziła, że 1 września zaczyna się symbolicznie nowa część roku i mogą wydarzyć się wówczas różne rzeczy i różne historie. Według niej to czas mobilizacji, wręcz idealny np. do planowania swojego biznesu i swojego życia. Kobieta-Petarda radzi jednak zachować pewną elastyczność w tym układaniu planów. Zwróciła też uwagę na to, że to świetny moment na to, by docenić jednych ludzi w swoim życiu, a innych, którzy nie wnoszą do niego niczego dobrego, pożegnać.
Rzeźbimy nasze życie własnymi rękami, niezależnie od tego jak inni nas oceniają, czego od nas chcą , do czego chcą nas zmusić lub powiedzieć jakie mamy być i jak żyć. To jest Twoje życie, a nie ich. To życie masz tylko jedno. Żyj tak, żebyś odchodząc niczego nie żałowała i miała świadomość, że sięgnęłaś po swoje, wydrapałaś swoją drogę do szczęścia. 1 września jest nowym otwarciem. Czasem na postanowienia i zmiany - napisała Paulina Smaszcz.
Zgadzacie się z nią? Robicie jakieś podsumowania i postanowienia właśnie teraz, czy czekacie do 1 stycznia?