Paulina Smaszcz odcina się od "Kurzopków". Ma jeszcze DWIE tajemnice
Paulina Smaszcz udzieliła wywiadu, w którym stanowczo odcięła się od rozmów o swoim byłym mężu i jego obecnej żonie. Celebrytka stwierdziła, że wałkowanie tematu "Kurzopków" to już "odgrzewany kotlet". – Jest jeszcze kilka tajemnic, (...) ale ludzie nie muszą o nich wiedzieć – zdradziła.
Paulina Smaszcz przez ostatnie kilka lat wszem wobec opowiadała o kulisach rozpadu swojego małżeństwa z Maciejem Kurzajewskim i zdradzała sekrety romansu męża z Katarzyną Cichopek, ówczesną żoną Marcina Hakiela. Od jakiegoś czasu już nie chce poruszać publicznie tematu "Kurzopków", co wyjaśniła w nowym wywiadzie.
Paulina Smaszcz o Agnieszce Kaczorowskiej i Macieju Peli. "Wiem, jak czuje się osoba zdradzona"
Paulina Smaszcz już nie chce rozmawiać o "Kurzopkach"
Paulina Smaszcz w rozmowie z redakcją Kozaczka podkreśliła, że nie ma już niczego więcej do powiedzenia w temacie Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek. Zapytana przez Wiktora Słojkowskiego, czemu w swojej ostatniej książce poruszyła temat rozwodu i tego, co przeżywała w okresie kryzysu małżeńskiego, podkreśliła:
Nie chcę już o tym rozmawiać, bo to jest odgrzewany kotlet. Sprawy się toczą w sądzie. Powiedziałam już wszystko, co miałam powiedzieć. Powiedziałam całą prawdę, od A do Z. Jest jeszcze kilka tajemnic, których razem z Marcinem [Hakielem] i Dominiką [Serowską] nie zdradzamy. (…) Są dwie i prawnicy o nich wiedzą, ale ludzie nie muszą.
Paulina Smaszcz pod koniec rozmowy stwierdziła, że "nikt nie lubi prawdy", bo "wszyscy lubią stać w kolejce po słodkie kłamstwa". Przyznała się do tego, że sama kiedyś uległa miłym słowom, ale się na tym przejechała. Powiedziała:
Pewnie, wiele razy [objadałam się kłamstwami – red.], jaka to jestem piękna, cudowna, wspaniała i niepowtarzalna. Tylko nagle znalazła się inna, która była piękniejsza, cudowniejsza i wspanialsza...