TYLKO U NAS. Patrycja Markowska komentuje rozstanie z Jackiem Kopczyńskim. Nie ukrywa, że nie jest w najlepszej formie
Patrycja Markowska i Jacek Kopczyński byli parą przez wiele lat. W 2008 roku na świat przyszedł ich syn, Filip Krystian. Wokalistka i aktor nigdy specjalnie nie ukrywali tego, że zdarzały się im kryzysy. Uczęszczali nawet na terapię, która miała im pomóc naprawić relacje.
Poszliśmy na terapię. Nauczyła mnie, że gdy coś idzie nie tak, nie muszę się za to biczować. Nawet jeśli popełnię błąd, mój świat się nie zawali – wyznała wokalistka w jednym z wywiadów.
Niestety, starania Patrycji i Jacka nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Para rozstała się pod koniec ubiegłego roku. Co więcej, Jacek zdążył już wejść w nowy związek. Jego wybranką jest początkująca autorka erotyków, czyli Klaudia Kardas. Wraz z nią spędził sylwestra w Bukowinie Tatrzańskiej. Nowa partnerka artysty potwierdziła ich związek w rozmowie z dziennikarzami Plejady.
Skoro gazety piszą, to raczej już tego nie ukryjemy. Tak, jesteśmy razem – przekazała.
Dziś Patrycja pojawiła się na gali Bestsellery Empiku 2022 (zdjęcia z imprezy i wyniki plebiscytu są dostępne tutaj). Reporterka Jastrząb Post miała okazję porozmawiać z nią na temat rozstania.
Patrycja Markowska o zakończeniu związku. Co nam powiedziała?
Nasza rozmówczyni często przelewa na papier swoje emocje, a później wyraża je w swoich piosenkach. Czy po rozstaniu z Jackiem planuje zrobić coś podobnego?
Nigdy nie robię tego tak, że planuje zrobić piosenkę o danej sytuacji. Bardziej jak słyszę muzykę, to to mnie inspiruje do tego, żeby przelać emocje na papier – odpowiedziała Patrycja.
Następnie zauważyła, że śpiewanie o rozstaniu stało się modne, przywołując nazwiska Miley Cyrus i Shakiry:
Patrzę jakim to się stało teraz stało modnym zabiegiem, że np. Miley Cyrus i Shakira robią z tego show. Ja mam kompletnie inną osobowość. My z Jackiem nie mówimy o rozstaniu. To, że to nie jest na forum, jest dla mnie wielką wartością. W świecie wiele rzeczy się teraz sprzedaje. Jeśli można promować płytę rozstaniem, to dlaczego nie.
Patrycja nie chce stosować podobnych zabiegów marketingowych:
No nie. Ja nie chciałam tego robić, mimo że pewnie mogłam, bo promocja płyty "Wilczy pęd" zbiegała się z moimi rozterkami życiowymi i problemami.
Wokalistka jest zadowolona z tego, że tak długo udało się jej utrzymać rozstanie w tajemnicy:
Nam na tym zależało. Szanujemy się też za to, że nie robiliśmy z tego show.
A jak nasza rozmówczyni czuje się jako singielka?
Na razie średnio... Ja przeżywam długo pewne rzeczy i pewnie sporo czasu minie, zanim te skrzydła odrosną.
Pełen wywiad do wysłuchania poniżej: