Pola Wiśniewska zabrała głos po miesiącu od rozstania. "Strach jest normalny"
Pola Wiśniewska w maju wyprowadziła się z domu, w którym mieszkała z Michałem Wiśniewskim. Wraz z początkiem nowego miesiąca podzieliła się swoimi przemyśleniami o tym, co ostatnio wydarzyło się w jej życiu. – Każdego dnia mnóstwo kobiet stoi przed wyborem, którego nigdy nie chciały podejmować – przyfilozofowała na Instagramie.
Pola Wiśniewska po rozstaniu z mężem układa sobie życie na nowo, co skrzętnie dokumentuje na Instagramie, na którym równie chętnie dzieli się różnymi rozważaniami o życiu. Piąta żona Michała Wiśniewskiego ostatnio znów zwróciła się do swoich obserwatorek, które – tak jak ona – mogą przeżywać różne życiowe rewolucje.
TYLKO U NAS: Michał Wiśniewski wymownie o swoim piątym rozwodzie
(Jeszcze) żona Michała Wiśniewskiego podsumowała zmiany w jej życiu
Pola Wiśniewska w najnowszym wpisie na Instagramie podsumowała to, co wydarzyło się w jej życiu w zeszłym miesiącu, w tym wyprowadzkę z domu, w którym żyła z mężem. Wspominając maj, czyli "pierwszy miesiąc nowego życia", 41-latka napisała:
Wiem, że jest nas więcej. Że każdego dnia mnóstwo kobiet stoi przed wyborem, którego nigdy nie chciały podejmować. Przed koniecznością ułożenia życia od początku. Przed lękiem o przyszłość, dzieci, finanse i własne możliwości.
"Wiem też, że na początku wiele z nas myśli dokładnie to samo: »Nie dam rady. Nie dam rady sama. Nie dam rady tego unieść. Nie dam rady posklejać tego, co zostało zepsute«. A potem mija pierwszy dzień, potem pierwszy tydzień, potem pierwszy miesiąc. Nie znam kobiety, która wchodząc w nowy etap życia, czułaby się na niego w pełni gotowa, ale znam wiele takich, które odkryły, że mają w sobie znacznie więcej siły, niż kiedykolwiek przypuszczały. Strach jest normalny. Łzy są normalne. Chwile zwątpienia też. Ale to, że dziś się boisz, nie oznacza, że sobie nie poradzisz. Czasem nie widzimy swojej siły, dopóki życie nie poprosi nas, żebyśmy z niej skorzystały" – podsumowała.