Opole 2025. Kasia Moś niedawno urodziła. Na festiwalu zachwyciła idealną figurą

Kasia Moś zaledwie miesiąc temu urodziła synka. Mimo to szybko wróciła do pracy i wystąpiła podczas 62. Festiwalu w Opolu. Artystka zwróciła uwagę widzów idealną wręcz figurą. Publiczność przecierała oczy ze zdumienia.

Kasia Moś zachwyciła figurą po ciążyKasia Moś zachwyciła figurą po ciąży
Źródło zdjęć: © AKPA
Daniel Lewandowski

Kasia Moś od lat buduje swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Szerszej publiczności dała się poznać w 2017 roku, kiedy to reprezentowała Polskę na Eurowizji. Od tego czasu często pojawia się na festiwalach i letnich koncertach plenerowych. W ostatnich miesiącach dużo więcej działo się jednak w jej życiu prywatnym. W zeszłym roku zaszła w ciążę, a w maju urodziła synka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kasia Moś w maju urodziła synka. Szybko wróciła do pracy

Na początku maja Kasia Moś została mamą. Wokalistka za pośrednictwem Instagrama podzieliła się z fanami dobrą nowiną — urodziła synka Amadeusza. Mimo że jej pociecha ma zaledwie kilka tygodni, to Moś zdążyła już wystąpić na opolskim festiwalu. Uwagę zwróciła przede wszystkim nienaganną sylwetką. Artystka szybko wróciła do formy sprzed ciąży i aż trudno uwierzyć, że jeszcze kilka tygodni temu chodziła z dużym, ciążowym brzuszkiem.

Kasia Moś zachwyciła stylizacją na festiwalu w Opolu. Internauci są w szoku

Kasia Moś na festiwalu w Opolu zachwyciła wyglądem. Wokalistka zaprezentowała się w obcisłej, zielonej sukience, która podkreśliła jej idealną sylwetkę. Aż trudno uwierzyć, że nieco ponad miesiąc temu Moś urodziła dziecko. Internauci nie kryli zdumienia, chwaląc nienaganną figurę artystki.

"Kasiu Ty zawsze wyglądasz nieziemsko", "Cudowna", "Ależ figura", "Trudno uwierzyć, że Kasia Moś przed chwilą została mamą, patrząc na jej figurę i formę na scenie", "Torpeda" - czytamy w sieci.
Kasia Moś podczas występu na opolskim festiwalu
Kasia Moś podczas występu na opolskim festiwalu © AKPA
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ