Badach chwali się sylwestrem z Kwaśniewską: "Nie chcieliśmy was denerwować, ale…". Denerwować? Chyba rozbawić
Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach w 2012 roku zalegalizowali swój związek. O tym wydarzeniu bardzo długo rozpisywała się kolorowa prasa. Tabloidy wzięły pod lupę m.in. listę gości, a także kreację panny młodej, która przez lata była szeroko komentowana. Chociaż życie prywatne małżonków cieszy się sporym zainteresowaniem, oni przeważnie nie wypowiadają się na tematy prywatne.
Ola i Kuba tworzą jednak dobrze dobrany duet, co chętnie pokazują w sieci. Pomimo że co jakiś czas wpuszczają internautów do swojego życia prywatnego, odbywa się to na ich zasadach. Tak jak w okresie Świąt Bożego Narodzenia, gdy Kwaśniewska pochwaliła się pierwszą romantyczną fotografią z Kubą. Zachwytom nie było końca.
Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach przesyłają pozdrowienia z Zanzibaru
Badach i Kwaśniewska do wielu spraw podchodzą z odpowiednim dystansem. Wdają się w zabawne, małżeńskie potyczki na Instagramie, a każdy z postów jest okraszony odpowiednią dozą dobrego humoru. Tego nie brakuje też przy okazji wpisu, który ujrzał światło dzienne w środę. Właśnie wtedy Kuba postanowił podzielić się z internautami nowym nagraniem.
Muzyk dodał filmik, w którym nawiązuje do modnego ostatnio kierunku podróży wśród gwiazd — Zanzibaru. Wyspa jest miejscem, w którym bardzo chętnie odpoczywają gwiazdy. Chociaż Kuba i Ola aktualnie przebywają na Mazurach, postanowili nieco sobie zażartować. Przesłali więc pozdrowienia internautom:
Nie chcieliśmy was denerwować przed końcem roku, ale też wylądowaliśmy na Zanzibarze. Po prostu pogoda się popsuła chwilowo.
Kuba Badach nawiązał do strojów swojego i żony. Powiedział, że to, iż mają na sobie kurtki, nie jest zasługą niesprzyjającej temperatury, a klimatyzacji, którą źle wyregulowali:
Klimę mamy w naszym bungalowie ustawioną, tak przymroziło, że musieliśmy kurteczki włożyć, ale od jutra już lampa. Dziś zachód słońca na plaży. Pozdrawiamy was ze słonecznego Zanzi. My, tak zwani Kwaśdachowie
Trzeba przyznać, że zarówno Kubie jak i Oli poczucia humoru nie brakuje.