Nie do wiary, jakie wykształcenie ma Jerzy Owsiak. "Powtarzałem jeden rok"
Jerzy Owsiak dziś znany jest jako założyciel największej akcji charytatywnej w Polsce — Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czym jednak zajmował się w przeszłości? Jego droga, zarówno zawodowa, jak i edukacyjna, była wyboista. Okazuje się, że lider WOŚP tak bardzo nie lubił szkoły, że raz nawet musiał... "kiblować". Próbował też dostać się Akademię Sztuk Pięknych i na psychologię, ale mu się nie udało.
Jerzy Owsiak przyszedł na świat w Gdańsku, ale jego dzieciństwo szybko przeniosło się do Warszawy — miasta, które ukształtowało go bardziej niż jakakolwiek szkolna ławka. Gdy miał osiem lat, rodzice zdecydowali o przeprowadzce i to właśnie tam młody Jurek zaczął odkrywać, że świat ma do zaoferowania znacznie więcej niż… podręczniki.
ZOBACZ TAKŻE: Nie tylko "nocowanka" z Wieniawą i taniec z Musiałem. Co gwiazdy przekazały na WOŚP 2026?
Mandaryna o wspieraniu WOŚP. Co myśli o osobach, które nie angażują się w pomoc?
Jerzy Owsiak – młody buntownik z zamiłowaniem do imprez
Lider WOŚP uczęszczał do liceum ekonomicznego, choć — jak sam przyznawał — nie była to droga wybrana z pasji. Nauka nie była jego priorytetem, a znacznie bardziej interesowały go imprezy.
Byłem królem prywatek, ale się słabo uczyłem - śmiał się w programie "W roli głównej" Magdy Mołek.
W wywiadzie dla Vivy! Owsiak wrócił pamięcią do czasów, gdy dopiero wchodził w dorosłość. Wtedy świat przeżywał rewolucję kulturową, a echo amerykańskiego Woodstocku docierało także do Polski. To właśnie ta atmosfera wolności i buntu działała na niego jak magnes:
Kiedy po podstawówce poszedłem do szkoły średniej, tam już szło mi jak po grudzie, bo interesowałem się wszystkim, tylko nie nauką. Słyszałem już o amerykańskim Woodstocku, o hippisach — to mnie pociągało.
Co ciekawe, zdarzyło mi się nawet… "kiblować".
Powtarzałem jeden rok, ale jakoś szkołę skończyłem — wyjawił.
ZOBACZ TAKŻE: To dlatego Doda nie gra z WOŚP. "Pocałowałam klamkę"
Ciekawe początki zawodowe Jerzego Owsiaka
A co po szkole? W latach 70. Jerzy Owsiak odbył zasadniczą służbę wojskową, po której podjął pracę jako pielęgniarz w szpitalu psychiatrycznym. Na początku lat 80. utrzymywał się z tworzenia witraży, pracując m.in. przy realizacjach w Nowym Sączu.
Jest tam tyle szkła, że nie ma rady — kiedyś trzeba się skaleczyć. Dobry witrażysta musi być pokaleczony. Mam przynajmniej sześć dużych blizn. (…) Witraże powinno się robić w skafandrze nurka, ale właściwie wszystko robi się gołymi rękami — opowiadał lata temu magazynowi "ATEST – Ochrona Pracy".
Poza tym, Owsiak pracował m.in. jako hotelowa obsługa w Berlinie Zachodnim, a w Holandii był sortowaczem w fabryce i sprzątaczem w pensjonacie. Zdobył też uprawnienia terapeuty i przez kilka lat prowadził terapię, mówiąc później w "Dzień Dobry TVN":
Wiele lat temu zajmowałem się terapią, byłem terapeutą i wydawało mi się, że potrafię sobie dać ze wszystkim radę. Nic bardziej mylnego.
W 1986 roku rozpoczął działalność radiową w Rozgłośni Harcerskiej, co otworzyło mu drzwi do mediów. W latach 80. i 90. pojawiał się na antenie Trójki, później także TVP2, RMF FM i Eski, budując swój charakterystyczny styl. W 1993 roku założył Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i został prezesem fundacji, którą kieruje do dziś.
ZOBACZ TAKŻE: Tak finansują biuro WOŚP. "Możemy spać spokojnie"