Tak finansują biuro WOŚP. Wyznali wszystko. "Możemy spać spokojnie"
Już jutro kolejny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Od lat Jurek Owsiak musi zmagać się z plotkami na temat finansowania WOŚP. Jakiś czas temu jego żona dokładnie wyjaśniła, jak finansowane jest biuro fundacji. To powinno zakończyć krzywdzące komentarze?
Jurek Owsiak oraz jego żona, Lidia, którzy zajmują się organizowaniem Finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, od lat zmagają się z plotkami o tym, że ze zbiórek finansują działanie fundacji, a nawet swoje prywatne zachcianki. Ich przeciwnicy nie mają konkretnych dowodów na swoje twierdzenia, jednak plotki te funkcjonują w przestrzeni publicznej od lat. Lidia Niedźwiecka-Owsiak postanowiła zatem raz na zawsze rozprawić się z hejterami i wyznała, jak finansowane jest biuro fundacji WOŚP.
Urszula Dudziak od lat wspiera WOŚP. Jak reaguje na zabiegi TV Republiki? "To jest skandal, hańba"
Tak finansowane jest biuro fundacji WOŚP
W jednym z odcinków "Kropki nad i" Marian Pałka zasugerował, że Jerzy Owsiak zabiera dla siebie 5% zebranych od ludzi pieniędzy. Sam Owsiak odpierał te zarzuty, twierdząc, że wszelkie audyty, które wielokrotnie odbywały się w jego fundacji, nie wykazały żadnych nieprawidłowości, a dokumenty i raporty są przejrzyste i jasno pokazują, na co przeznaczane są pieniądze ze zbiórek.
Do plotek tych odniosła się także żona Jerzego Owsiaka, Lidia Niedźwiecka-Owsiak, która rozmawiała z Magdą Mołek w programie "W moim stylu".
Pieniądze, które zbieramy w finale i ogłaszamy wynik finału, to są pieniądze, które w całości musimy przeznaczać na sprzęt medyczny, na cel danego finału. My możemy tylko z tych pieniędzy pokryć pewne koszty organizacji finału i nic więcej. Czyli pieniądze, których potrzebujemy, chociażby na utrzymanie biura, również musimy zdobyć poza finałem. Są różne formy, bo tak, znów wróciły odsetki bankowe, więc są jakieś pieniądze z odsetek bankowych, są jakieś spadki, jakieś darowizny, no i to wszystko składa się na te pieniądze, które, że tak powiem, pozwalają nam utrzymać biuro - wyznała Lidia.
Kobieta, pieszczotliwie nazywana przez męża "Dzidzią", stwierdziła, że przez to, że wciąż pojawiają się negatywne komentarze na ich temat, ich fundacja stara się być jeszcze bardziej przejrzyście zarządzana, niż inne tego typu podmioty.
Natomiast my, generalnie ja zawsze to mężowi powtarzam, możemy spać spokojnie, bo wszystko jest przejrzyste. Nasze wydatki i cały bilans roczny fundacji jest co roku badany przez audytora. I te badania muszą być szczegółowe. Ja się nawet czasami złoszczę, bo przez to, że jesteśmy tak pod lupą i że różnie się nas ocenia, to musimy być bardziej kryształowi niż inni. Czyli musimy mieć wszystko na tip-top, zapięte na ostatni guzik, na wszystko muszą być dokumenty, bo możemy się spodziewać właśnie różnych kontroli - powiedziała.
Gwiazdy grają z WOŚP
Rok 2026 przynosi kolejną edycję charytatywnej akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w ramach której gwiazdy przygotowują unikatowe aukcje. Na tegorocznych licytacjach można znaleźć wiele niezwykłych ofert.
Kamila Urzędowska, odtwórczyni głównej roli w nowym filmie "Lalka", zaoferowała zwycięzcy aukcji obecność na premierze produkcji. Darczyńcy będą mieli okazję towarzyszyć jej na czerwonym dywanie i uczestniczyć w uroczystym bankiecie. Dodatkowym bonusem jest plakat filmu z podpisem aktorki.
Z kolei Ewa Chodakowska, znana trenerka fitness, przekazała możliwość spędzenia tygodnia, w którym wielbiciele mogą przejść intensywną "metamorfozę" z jej zespołem. Pakiet ten obejmuje treningi, specjalną dietę i program regeneracyjny. Aktualnie oferta przekroczyła już 30 tys. zł.
W aukcjach nie brakuje także ekskluzywnych doświadczeń. Można wylicytować np. loty widokowe balonem lub wyjątkowe spotkania z celebrytami. Picasso i daVinci są inspiracją do artystycznych podarunków, a licytujący mogą również zdobyć cenne pamiątki z autografami gwiazd.
Wszystkie środki zebrane podczas tej edycji WOŚP zostaną przeznaczone na rozwój gastroenterologii dziecięcej, wspierając diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Takie aukcje to świetna okazja, by wspierać szlachetny cel i jednocześnie doświadczyć niezwykłych momentów.