Monika Richardson odgryza się Zamachowskiemu za zarzuty o nadopiekuńczość. Tak ją zirytował, że upubliczniła krępujący fakt
Monika Richardson i Zbigniew Zamachowski przez prawie siedem lat tworzyli zgodne małżeństwo. Ich relacja nie wytrzymała próby czasy i rozpadła się na początku roku, o czym jako pierwsze poinformowały tabloidy. Początkowo sami zainteresowani nie reagowali na doniesienia. Dopiero gdy zaczęły przybierać na sile, dziennikarka zabrała głos i potwierdziła krążące spekulacje. Powiedziała, że zakończenie związku było ich wspólną decyzją.
Monika Richardson odpowiada na słowa Zbigniewa Zamachowskiego
Zamachowski bardzo długo nie wypowiadał się na temat Moniki. Wreszcie i on zabrał głos. W książce Zbyszek przez przypadki, która składa się z obszernych wywiadów z gwiazdorem, podkreślił, że czuje, że jego żona chwilami bywa zbyt opiekuńcza, a on czasami chciałby sam o sobie decydować:
Monice zawdzięczam bardzo dużo. Jest ważną kobietą w moim życiu. Zawsze miałem i mam pewien problem z ogarnianiem rzeczywistości. Coraz bardziej staję się analfabetą, jeśli chodzi o wirtualny świat internetu. […] Monika to ogarnia i uwalnia mnie od tego problemu. Kłopot pojawia się wtedy, gdy ktoś za bardzo chce się tobą opiekować. Monika jest osobą nadopiekuńczą w tym sensie, że tak strasznie chce pomóc, że aż przeszkadza. Walczymy ze sobą o zakres tej opieki, bo czasem sam chciałbym zapiąć sobie kurtkę.
Monika Richardson w rozmowie z Super Expressem postanowiła odpowiedzieć na słowa Zamachowskiego i ujawniła krępujące aktora fakty ze wspólnej przeszłości. Powiedziała, że był taki moment, że Zbyszkowi nie przeszkadzała wytknięta przez niego "nadopiekuńczość". Dodała, że wie, iż artyści szybko się nudzą i dogryzła jego byłej żonie – Aleksandrze Juście:
Każda miłość ma swój czas. Gdy Zbyszek mnie potrzebował, żeby zdjąć z siebie traumę straszliwego rozwodu (ciekawe, że pamięta tamto małżeństwo jako "fajne"...), to mu moja nadopiekuńczość nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie. A potem… Cóż, artyści szybko się nudzą — komentowała Monika Richardson w rozmowie z "Super Expressem".
Dziennikarka podkreśliła też, że po rozstaniu ze Zbigniewem złożyła sobie ważną obietnicę:
Obiecałam sobie - nigdy więcej artysty.
Na ten moment Richardson udaje się dotrzymywać danego sobie słowa. Aktualnie spotyka się z Konradem Wojterkowskim, który jest biznesmenem.