Wściekła Maja Bohosiewicz pokazała ujęcia z ubikacji. „No i standardzik, czyli siku teraz”. Fani przecierali oczy ze zdumienia

Maja Bohosiewicz

Maja Bohosiewicz

Rozwścieczona Maja Bohosiewicz pokazała zdjęcie z toalety. Co na nim uwidoczniła? Jej fanom trudno było w to uwierzyć...

Maja Bohosiewicz, jedna z najpopularniejszych polskich aktorek, przebywa obecnie w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie mieszka u boku swojego męża – Tomasza Kwaśniewskiego i dwojga dzieci: 5-letniego Zacharego oraz 4-letniej Leonii. Maja umila sobie pobyt poprzez interakcje z fanami. Często organizuje sesje Q&A na Instastory.

Ostatnio opowiedziała m.in. o swoich problemach zdrowotnych. Są one spowodowane przejściem COVID-19. Okazuje się, że przez chorobę Maja ma poważne kłopoty z pamięcią.

Mgła covidowa! Powiem szczerze, że pan COVID ukradł mi z głowy sporo słów. Trochę jak babybrain podczas ciąży który dwa razy fatalnie przechodziłam – miałam poczucie, jakby ktoś wykasował podstawowe zwroty z mojego słownika. Wczoraj szukałam słowa „teczka” i bawiłam się w kalambury, No wiesz to takie z papieru z gumką żeby wsadzić ważne papierki i trzymać to w jednym miejscu – napisała w jednej z relacji.

Dodała też, że COVID-19 poważnie osłabił ją pod względem emocjonalnym:

Dodatkowo od razu po covidzie czułam, że WSZYSTKO jest bez sensu i każda najmniejsza rzecz rosła do wielkiego problemu. Płacz miałam na końcu nosa i ciągle poczucie winy. Po paru dniach zaczęłam się odbijać – ale powiem szczerze – nie była to najprzyjemniejsza choroba z jaką się mierzyłam. A jak u was? Jakie mieliście dziwne inne objawy po?

Na szczęście, Maja już dochodzi do siebie i aktywnie spędza czas. Ostatnio pojawiła się na Grand Prix Formuły F1. Wypad zrelacjonowała na Instagramie.

AH CO TO BYŁ ZA DZIEŃ. Grand prix formuły F1! Niesamowite emocje, zapach palonej gumy (dla szczęśliwców, którzy maja węch hue hue), ryk silników i okrzyki!!! Nie znam się na tym ale powiem szczerze sporty z trybun to są prawdziwie EMOCJE – wyjawiła.

Maja Bohosiewicz z relacją z ubikacji. Co pokazała?

Po weekendowym szaleństwie, Maja wróciła do rutyny. Zabrała swoje dzieci na zakupy do jednego ze sklepów meblowych. Dzieciaki mocno dawały się jej we znaki. Napisała na Instastory:

2h z dwójką dzieci w Ikei to jest jakby za dużo o: kup miarkę, kup fotel, kup misia, kup talerz, kup dywan, kup kupkupkup i o: chcę pić.

Przytoczyła tam też rozmowę z dzieckiem:

– Jak niania z wami wytrzymuje?

– Bo jest koziorożcem.

– No i co z tego?

– Jest cierpliwa.

– A ja?

– Ty jesteś skorpion i jesteś zwajowany.

Na zdjęciach i filmikach dodanych podczas zakupów Maja robi naprawdę srogie miny. Możecie je zobaczyć w naszej galerii. Największe zdziwienie fanów wywołało jednak nietypowe zdjęcie z… ubikacji. Maja uwieczniła drzwi poszczególnych kabin. Podpisała je w następujący sposób:

No i standardzik, czyli siku teraz.

To nie pierwszy tak zabawny opis Mai z Instastory. Kilka miesięcy temu wspominała o jedzeniu „z podłogi i kibla”. Więcej przeczytacie o tym TUTAJ.


Maja Bohosiewicz pokazała ujęcia z ubikacji

Maja Bohosiewicz pokazała ujęcia z ubikacji

Maja Bohosiewicz z dziećmi w sklepie

Maja Bohosiewicz z dziećmi w sklepie

bohosiewicz2

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×