Magdalena Ogórek ma koronawirusa. Jest tak źle, że prosi fanów o modlitwę. "Wyjście z łóżka to jak wyprawa na Mont Blanc"
Magdalena Ogórek zyskała sławę za sprawą Leszka Millera. Były szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej wystawił ją do wyborów prezydenckich w 2015 roku. Ówczesna kandydatka socjaldemokratów zdobyła wtedy 353 883 głosów (nieco ponad 2 proc. ogółu głosujących). Szybko zupełnie zmieniła stronę barykady politycznej. Była reprezentantka SLD zaczęła się identyfikować jako konserwatystka i nawiązała współpracę z TVP.
Obecnie Ogórek jest najbardziej znana z prowadzenia programu W kontrze, gdzie występuje u boku eks-aktora Jarosława Jakimowicza. Format jest często krytykowany w innych mediach. Dlaczego? Głównie za sprawą wpadek prowadzących lub kontrowersyjnych opinii wygłaszanych zwłaszcza przez redaktora Jakimowicza.
Tym razem o gwieździe TVP zrobiło się głośno z zupełnie innego powodu. Jakiego? Uległa ona zakażeniu koronawirusem, o czym poinformowała za pośrednictwem serwisu Twitter.
Magdalena Ogórek ma koronawirusa. Jak się czuje?
Magdalena Ogórek 24 listopada przekazała, że zachorowała na COVID-19, w związku z czym wysyłka jej nowej książki pt. Kat kłania się i zabija ulegnie opóźnieniu.
Wszystkich czytelników, oczekujących od dziś na książkę z podpisem, proszę o cierpliwość – każde wyjście z łóżka i wpisanie dedykacji to teraz mała wyprawa na Mont Blanc – przekazała w mediach społecznościowych.
To nie koniec. Dziennikarka poniekąd zwróciła się do fanów z prośbą o modlitwę. Napisała:
Za modlitwę z góry dziękuję. Uważajcie na siebie, Kochani.
W komentarzach pod wpisem zaroiło się od wpisów autorstwa fanów twórczości Ogórek.
- Zdrowia Magdo i dbaj o siebie.
- Szybkiego powrotu do zdrowia Pani Magdo!
- Szybkiego powrotu do zdrowia! :)
- Pani Magdo życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Brakuje nam Pani.
Trzymamy kciuki za Magdę i mamy nadzieję, że szybko wróci do zdrowia.
Trzecia dawka szczepionki przeciwko koronawirusowi
Obecnie rząd zachęca Polaków do tego, aby przyjmowali trzecią dawkę szczepionki przeciwko koronawirusowi. Skorzystała z tego już m.in. Beata Tadla. Dziennikarka pochwaliła się:
Dawka przypominająca przyjęta. To nie zaszczepieni leżą w szpitalach, tylko w większości niezaszczepieni!
Przypomnijmy, że szczepionki nie dają gwarancji na to, że człowiek nie ulegnie zakażeniu koronawirusem. Pomagają za to uniknąć ciężkiego przebiegu choroby. Zamierzacie się zaszczepić?