Natalia Lesz pierwszy raz tak szczerze o relacjach z rodzicami. Pomogli jej w karierze?
Natalia Lesz od lat walczy z opinią "córeczki tatusia". Ojciec gwiazdy jest bogatym biznesmenem, właścicielem kilku firm. Pomagał Natalii, kiedy ta przeprowadziła się do Warszawy. Z czasem przylgnęła do niej łatka, że to właśnie dzięki ojcu osiągnęła sukces. W kuluarach mówi się, że kupował jej role w serialach, SMS-y w Tańcu z Gwiazdami i płyty, które później pokrywały się złotem.
To właśnie aktorstwo jest teraz u Natalii na pierwszym miejscu. Odstawiła muzykę i zajęła się graniem w filmach. Ostatnio wystąpiła w filmie "Test". Przy okazji premiery postanowiła odnieść się do wiecznych spekulacji na temat jej układów z ojcem. Twierdzi, że normalne jest to, że rodzice pomagają dzieciom, jeśli mają takie możliwości.
Nikt mnie nigdy nie wypychał do show biznesu i nikt mnie nigdy nie wypychał na scenę, nie byłam niczyją marionetką, ani narzędziem w rękach niespełnionego taty, czy niespełnionej mamy – jak to niestety często bywa. To, że rodzice w miarę możliwości wspierają swoje dzieci, wydaje mi się jak najbardziej naturalne, zwłaszcza gdy sama zostałam mamą i wiem, że jak tylko będę mogła, to na pewno będę wspierać swoja córkę - powiedziała w wywiadzie dla ohme.pl
Czy ta wypowiedź definitywnie zakończy tę dyskusję?