Wszyscy czekali na piłkarzy, a oni nie przyszli! Dlaczego zabrakło ich na konferencji przed meczem z Kolumbią?
Po tragicznym w skutkach dla Polaków meczu z Senegalem, odbyła się w Rosji konferencja prasowa, na której pojawił się jedynie Zbigniew Boniek, a nie – jak dotychczas to było – kadra.
Zawiedliśmy wszyscy razem, ale nie traktujmy tego jako ostatniej wieczerzy. Ja w tę drużynę cały czas wierzę, jestem spokojny. Cel się nie zmienia: chcemy wyjść z grupy - mówił prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej dzień po porażce z Senegalem
Zbigniew Boniek dodał również szczere słowa:
To my spowodowaliśmy, że Senegalczycy strzelili dwa gole. Byli silni, wysocy, długo rozgrywali piłkę, no i wykorzystali nasze błędy. Ja doceniam klasę rywala, ale nie da się powiedzieć, by Senegal zagrał znakomity mecz. Gdybyśmy dostali takie prezenty, moglibyśmy zdobyć trzy punkty.Nie zagraliśmy dobrze, ale taktyka to tylko jeden z elementów - byliśmy zamuleni, nie wychodziło nam to, co zazwyczaj nam wychodzi. Ale w piłce najważniejsza jest głowa i przygotowanie fizyczne, dopiero później dochodzi do tego taktyka.
Ostra wypowiedź Zbigniewa Bońka posiadała także pozytywne aspekty:
Piłkarze są smutni po porażce, ale w drużynie nie ma rezygnacji. Życie sportowca nie jest utkane ze zwycięstw. I dopóki jest iskierka nadziei, dopóty będziemy pozytywnie nastawieni, będziemy walczyć.. W Rosji są zespoły, które przegrały pierwszy mecz, ale wciąż mierzą w mistrzostwo świata. My nie mamy takich celów, ale chcemy wyjść z tej grupy.
Sytuację polskiej drużyny pan prezes PZPN podsumował krótko:
Sytuacja jest ciężka, ale nie tragiczna. Wszystko wciąż jest w naszych rękach, głowach, nogach. Nie zależymy od rywali. OK, mecz z Senegalem na nam nie wyszedł, ale nie szukamy winnych. Zawiedliśmy wszyscy razem.
Jesteście spokojni przed meczem z Kolumbią?