Michelle Obama ujawniła tajemnice z Pałacu Buckingham! Nie wszystko przypadło jej do gustu: "Nie chcę nikogo urazić, ale…"
Prawie siedem lat po pamiętnej wizycie w Londynie, Michelle Obama zdradziła, jak jej się spało w królewskiej rezydencji i jacy są tak naprawdę członkowie rodziny Elżbiety II.
Żona byłego prezydenta USA przyznała, że spędzenie nocy w Pałacu Buckingham nie było dla niej jakoś wyjątkowo stresującym doświadczeniem. Michelle nie martwiło to, że jej gospodarzami są królowa Elżbieta i jej małżonek:
Do chwili, w której mieliśmy u nich przenocować, spędziliśmy już ze sobą sporo czasu – wspomina pani Obama.
Okazuje się, że żonie eks prezydenta nie wszystko spodobało się w liczącym ponad 300 lat pałacu:
Nie chcę nikogo urazić, ale amerykańskie jedzenie jest po prostu lepsze – zdradziła Michelle. I jakby próbując załagodzić swoją wcześniejszą krytyczną uwagę dodała: Ale za to oni mają lepszą porcelanę.
A jakie wrażenie na Michelle zrobił wystrój królewskiej rezydencji?
Wszystko jest złote – powiedziała była prezydentowa. – Widzieliśmy złoty pokój – tam jest pokój, w którym trzymane jest całe złoto. Akurat były urodziny Sashy i królowa pozwoliła nam zobaczyć ten pokój. A podczas oficjalnego bankietu okazało się, że ozdobna taca pod talerz to w rzeczywistości talerz. Oni nakładają jedzenie na złote tace!
Ale bardziej niż złota zastawa stołowa, zszokowało Michelle zachowanie członków brytyjskiej rodziny królewskiej:
Zaskakujące jest to, że oni chcą być traktowani normalnie – zdradziła Obama. – Chcą być przytulani. Chcą być dotykani. Plotkują!
Obawiamy się, że szczere wyznania byłej prezydentowej mogą nie spodobać się królowej Elżbiecie. Ciekawe, co bardziej zirytuje monarchinię – uwaga o plotkarstwie członków rodziny królewskiej, czy krytyczny komentarz dotyczący brytyjskiego jedzenia? ;-)