Marta Żmuda Trzebiatowska za jednym zamachem opowiedziała o ślubie i ciąży! Wiemy nawet ile przytyła przed porodem!
Marta Żmuda Trzebiatowska po raz pierwszy od czasu porodu opowiedziała o swojej ciąży, synu i sekretnym ślubie. Dlaczego ona i Kamil Kula zdecydowali się pobrać w absolutnej tajemnicy? Jak aktorka czuje się w roli mamy? Nigdy wcześniej nie udzieliła tak szczerego wywiadu na temat życia prywatnego.
Marta Żmuda Trzebiatowska należy do grona gwiazd, które bardzo rzadko mówią o swoim życiu prywatnym. Jest jedną z najpopularniejszych i najpiękniejszych aktorek w Polsce, ale o jej życiu poza ekranem naprawdę niewiele wiadomo. Nic więc dziwnego, że gdy w 2017 roku okazało się, że gwiazda jest w ciąży, media prawie oszalały. Dopiero teraz w specjalnym wywiadzie dla Gala Studio Marta zdecydowała się opowiedzieć nie tylko o dziecku, ale również o związku z Kamilem Kulą.
Jakiś czas temu Marta i Kamil zdecydowali się stanąć na ślubnym kobiercu i powiedzieć sakramentalne "tak". Zrobili to jednak w totalnej tajemnicy i dopiero niedawno sprawa wyszła na jaw. Dlaczego nie chcieli wziąć przykładu z innych gwiazd i nie pochwalili się tym specjalnym dniem od razu?
Uważaliśmy, że to jest taki nasz moment i bardzo chcieliśmy przeżyć go po swojemu. Nie chcieliśmy, żeby ktoś oceniał, czy mam ładną sukienkę, czy ładne buty. Chcieliśmy przeżyć go ze sobą i z naszymi najbliższymi, zapewnić im komfort – wyjawiła gwiazda.
Aktorka pierwszy raz opowiedziała również o ciąży. Wyjawiła, że nosząc pod sercem swojego syna przytyła aż 16 kilogramów. Zdradziła też, że wiedziała jakiej płci będzie jej dziecko zanim dostali z Kamilem odpowiedź od lekarza. Jakim cudem?
Jak te kilogramy przybywały to się zastanawiałam: "jak to będzie po?". Przytyłam 16 kilo, ale nie miałam takiego poczucia, że jem jakieś olbrzymie ilości. Czułam, że jem dla dwojga i jadłam trochę jak mój mąż, więc od początku wiedziałam, że to będzie syn. Jak wyjechałam z teatrem do Londynu i na śniadanie w hotelu nałożyłam sobie fasolkę i jajko, to zrobiłam zdjęcie i wysłałam do Kamila. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, czy to będzie syn czy córka, a ja napisałam: "jestem na sto procent pewna, że to będzie syn, bo jem to co ty". Bardzo cudownie wspominam ten okres, to było spełnienie moich marzeń – skwitowała.
Myślicie, że teraz częściej będzie mówiła o swoim życiu prywatnym? ;)