Michał Wiśniewski zasłynął na polskiej scenie jako lider zespołu "Ich Troje", który na przełomie XX i XXI wieku zyskał wielką popularność, a co za tym idzie - ogromne pieniądze. Sam muzyk zaangażowany był także w wiele innych projektów, co pozwoliło mu zarobić jeszcze więcej. Mimo tego okazuje się, że Wiśniewski nie może liczyć na wysoką emeryturę.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Sylwia Wysocka o zarobkach aktorów z serialu "Klan". Czy aktorzy faktycznie nie dostają wynagrodzenia?
Michał Wiśniewski o swojej emeryturze. Lider Ich Troje dostanie marne grosze?
W rozmowie z Plejadą muzyk zdradził, jaka czeka na niego emerytura, gdy już zakończy swoją karierę.
(...) wyliczono mi około 200 złotych miesięcznie - ujawnił Michał Wiśniewski.
Dodatkowo artysta zdradził, że do tej pory udało mu się zarobić 40 milionów złotych. Niestety, nie umiał gospodarować majątkiem.
Zarobiłem 40 milionów i gdybym dbał o te pieniądze, to miałbym je do dzisiaj, pewnie ze sporym procentem - dodał gwiazdor, który nie dbał o to na co wydaje swoją fortunę.
ZOBACZ TEŻ: Emerytura Iwony Pavlović. Gwiazda dostanie marne grosze? "Nigdy nie pracowałam na etacie"
Michał Wiśniewski i bankructwo
Warto wspomnieć, że rozrzutność Michała Wiśniewskiego doprowadziła go do tego, że w 2018 roku musiał ogłosić bankructwo. Rozrzutność i nieprzemyślane inwestycje sprawiły, że stracił praktycznie wszystko, co zarobił.
Kupowało się bezsensownie samochody, samoloty, mieszkania, łódki... Całą masę pierdół, których dziecko z domu dziecka na oczy nie widziało – mówił w wywiadzie, który później przypomniał Super Express.
Dodatkowo kilka lat Wiśniewski zaciągnął pożyczkę na 2 milionów złotych i jako że nie był w stanie jej spłacić, został nieprawomocnie skazany na półtora roku więzienia oraz grzywnę w wysokości 80 tys. zł.
Wychodzi więc na to, że Wiśniewski musi zacząć poważniej myśleć o tym, na co wydaje swoje pieniądze i część odkładać na emeryturę.