Marcin Tyszka szczerze o swoim ojcostwie: "Jeszcze swojej córki nie poznałem. Na pewno tęskni za mną..." [Wideo]
Juror programu "Top Model" słynie z pomagania różnym fundacjom. W październiku Marcin Tyszka pochwalił się, że został "ojcem" i adoptował małpkę z warszawskiego zoo. Odwiedzający obiekt mogą zauważyć tabliczkę z napisem:
Sajmirką o imieniu Tysio opiekuje się Marcin Tyszka
Jak się okazuje, fotograf jeszcze nie miał czasu poznać swojej "córki".
To był akurat prezent, który dostałem. Uważam, że bardzo słodki, ale jeszcze swojej córki nie poznałem. Muszę się tam wybrać. Tyle czasu już minęło, ale ja podczas tej adopcji byłem gdzieś w świecie, później podróżowałem. Muszę tam wrócić, bo na pewno tęskni za Tysiem ojcem - powiedział w naszym wywiadzie
Skąd w ogóle pomysł na adoptowanie małpki?
To jest bardzo fajna akcja. W ten sposób po prostu człowiek prywatny albo firma może zaadoptować dowolne zwierzę, które są w katalogu. Każde ma inne wymagania, inne ceny. To po prostu pomaga zoo się rozwinąć, zmienić wybiegi i rozbudowywać. A ten, kto jest tym adoptującym ma taką miłą przyjemność, że pojawia się jego imię przy wybiegu, może chodzić do zoo prawie codziennie - stwierdził
Jak myślicie? Marcin będzie się dobrze opiekował Sajmirką?