Marcin Prokop zabrał głos na temat afery Epsteina. Wspomniał o "putinowskiej Rosji"

Marcin Prokop od lat związany jest ze Stanami Zjednoczonymi. W ostatnich latach dziennikarz tworzy program "Niezwykłe Stany Prokopa" i często bywa za oceanem. W jednym z ostatnich wywiadów wypowiedział swoje zdanie na temat sprawy Jeffreya Epsteina. Prowadzący "DDTVN" nie ukrywa, że jest zadowolony z postępów w śledztwie i liczy na pociągnięcie do odpowiedzialności wielu wpływowych osób.

Marcin Prokop, Jeffrey EpsteinMarcin Prokop, Jeffrey Epstein
Źródło zdjęć: © Getty Images, KAPIF | Kypros
Daniel Lewandowski

W ostatnich tygodniach znów jest głośno na temat sprawy Jeffreya Epsteina. Wszystko za sprawą odtajnienia przez amerykańskie służby kolejnych akt. W nich nie brakuje mrożących krew w żyłach opisów, ale też widoczna jest siatka powiązań pomiędzy przestępcą seksualnym a śmietanką towarzyską i biznesową z całego świata. Ostatnio w rozmowie z Plotkiem głos na temat afery zabrał Marcin Prokop. I choć dziennikarz jest mocno zaniepokojony tym, co przeczytał, to z entuzjazmem zauważył, że może to być początek końca bezkarności elit.

Postępy w śledztwie Epsteina oczami Marcina Prokopa

Ostatnie doniesienia dotyczące bliskich relacji wpływowych osób z Epsteinem, w tym Billa Gatesa, Elona Muska i Donalda Trumpa, rzucają nowe światło na sprawę. We wspomnianej rozmowie Prokop wyraził nadzieję, że informacje, które ujrzały światło dzienne, mogą zakończyć bezkarność elit. Wyznał, że w końcu zaczęły pojawiać się konkretne nazwiska i tym samym liczy, że winni trafią przed sąd.

Mam nadzieję, że kończy się wreszcie bezkarność elit, bezkarność ludzi, którzy myśleli, że mając nieograniczoną władzę, środki i olbrzymie pieniądze, mogą ustalać swoje reguły rzeczywistości. W korespondencji kryminalisty wspomniano o takich osobistościach jak Bill Gates, Elon Musk oraz Donald Trump - powiedział Prokop.

Marcin Prokop wspomniał o powiązaniach Epsteina z Rosją

Prokop poszedł jeszcze o krok dalej. Dziennikarz wspomniał także o możliwych powiązaniach Jeffreya Epsteina z Rosją. Podczas rozmowy z Plotkiem wyznał, że bardzo możliwe są połączenia miliardera ze wschodnimi elitami. Dodał, że pojawiły się informacje, jakoby przestępca seksualny miał być rosyjskim agentem.

Myślę, że sam Epstein jest tylko figurantem w znacznie większej siatce wpływowych ludzi. Być może też w siatce, która ma swoje korzenie w putinowskiej Rosji... Wiele wskazuje na to, że Epstein był agentem rosyjskim - dodał na koniec Marcin Prokop.
Marcin Prokop
Marcin Prokop © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE