W drugim odcinku obserwowaliśmy dylematy żywieniowe Małgosi. Zdradziła także, na co ma największą ochotę, a także jak smakuje jej pokarm. Opowiedziała także o zatrzymaniu przez policję.
Dylematy odchudzającej się Małgorzaty Rozenek
W pierwszym tygodniu diety Małgosia zanotowała spadek wagi, więc ze wzmożoną energią rozpoczęła kolejne 7 dni batalii. Miła zaproponowała jej, żeby notowała, co spożywa, co pozwoli uniknąć niespodzianek.
Miłka zripostowała bardzo trafnie, nawiązując do nawyków Rozenek w czasie ciąży.
Okazało się, że liczenie jest konieczne, co niekoniecznie było w smak Gosi, zwłaszcza że dietetyczka wspomniała o pysznej latte z bitą śmietaną, a okazuje się, że Rozenek marzy, żeby takiej się napić.
Na diecie jednak gwiazda nie poprzestaje. Stawia także na ruch. Ćwiczy w każdej wolnej chwili, a swoje fanki zmotywowała słowami:
W walce o sylwetkę Rozenek nie waha się przed niczym. Sięgnęła po osiągnięcia medycyny estetycznej, zaczęła od brzucha. Obaliła także jeden z mitów diet. Nie trzeba wystrzegać się jedzenia na mieście. Przy okazji wydało się, na co apetyt ma Małgorzata.
I zadzwoniła do Miłki.
Małgorzata Rozenek napiła się swojego mleka
Pod koniec programu jak zawsze było ważenie i mierzenie. Miłka omówiła błędy w jadłospisie Małgosi. Wtedy okazało się, że gwiazda przez przypadek napiła się własnego pokarmu. Jak zareagowała?
Zaskoczona dietetyczka odpowiedziała:
I zmieniła szybko temat rozmowy. Małgorzata Rozenek z sukcesem zakończyła 2 tydzień walki o sylwetkę, waga pokazała, że ma 2 kilogramy mniej.