Syn Justyny Steczkowskiej opisał kłótnie z narzeczoną. "Często myślę jedno, a ona – drugie"
Leon Myszkowski wkrótce ożeni się z Kseniją Ngo, o której chętnie mówi w wywiadach. Niedawno opisał, jak wygląda ich codzienne życie. – Najważniejsze jest to, żeby umieć rozwiązywać problemy, a nie je eskalować – opowiedział syn Justyny Steczkowskiej i Macieja Myszkowskiego.
Leon Myszkowski od ośmiu lat jest związany z Kseniją Ngo, której oświadczył się w grudniu 2025 roku. Muzyk w wywiadach często pytany jest o swój związek, nie inaczej było w rozmowie z redakcją Plotka. Syn Justyny Steczkowskiej opowiedział o budowaniu silnej relacji z narzeczoną i sprzeczkach, do których niekiedy między nimi dochodzi.
TYLKO U NAS: Leon Myszkowski opowiedział nam o współpracy z Justyną Steczkowską. "To nie jest takie proste"
Leon Myszkowski opowiedział o sprzeczkach w związku
Leon Myszkowski najpierw przypomniał, że najważniejsza w relacjach międzyludzkich jest rozmowa. "Jeżeli między sobą nie rozmawiacie i nie próbujecie się dogadać, to nic nie wytrzyma. Niezależnie, czy to jest w związku, biznesie czy pracy z ludźmi – zawsze najważniejsza jest rozmowa z drugim człowiekiem" – powiedział. 25-latek następnie wskazał, że czasem zdarza mu się kłócić z narzeczoną:
Ksenia często myśli jedno, ja myślę drugie i weź to pogódź. Ale zawsze znajduje się w tym jakiś kompromis. Każdy jest delikatnie albo bardziej lub mniej zadowolony, ale przynajmniej jesteśmy razem i jesteśmy dogadani.
ZOBACZ TEŻ: Justyna Steczkowska zaliczyła wpadkę w "Pytaniu na śniadanie". Przez jedno jej słowo zrobiło się niezręcznie
Leon Myszkowski na koniec rozmowy znów ogólnikowo wskazał, jak w najlepszy sposób radzić sobie podczas kłótni w związkach. "Najważniejsze jest to, żeby umieć rozwiązywać problemy, a nie je eskalować. I żeby zawsze wysłuchać drugiej strony, bo z reguły to jest tak, że racja jest gdzieś pośrodku. (...) Każdy ma jakieś swoje zdanie i swoją opinię. Warto wysłuchać, nie trzeba się przecież zgadzać" – podsumował.