Kuba Wojewódzki twierdzi, że Jarosław Jakimowicz chciał go POBIĆ. "Zostałem fizycznie zaatakowany"
Kuba Wojewódzki w nowym wywiadzie wrócił do rzekomego ataku ze strony Jarosława Jakimowicza, którego miał paść ofiarą pod koniec marca. Podczas rozmowy z Mateuszem Gamrotem poskarżył się na byłego prezentera TVP Info, a także poprosił zawodnika MMA o rady dotyczące najlepszych ciosów. – Najlepiej trafić w końcówkę brody – poradził Gamrot.
Kuba Wojewódzki pod koniec marca obwieścił na Facebooku, że Jarosław Jakimowicz zwyzywał go na ulicy od "żydowskich ku*ew" i zasugerował pozwanie byłego aktora do sądu. W najnowszym wywiadzie, który przeprowadził z Mateuszem Gamrotem, poinformował, że dawny prezenter TVP Info ponoć próbował go pobić.
Kuba Wojewódzki poskarżył się zawodnikowi MMA na Jarosława Jakimowicza
Kuba Wojewódzki w podcaście "WojewódzkiKędzierski" opisał nieprzyjemną sytuację, której miał być uczestnikiem razem z Jarosławem Jakimowiczem. Powiedział:
Miałem ostatnio taką sytuację w swoim życiu, że zostałem fizycznie zaatakowany przez prawicowego publicystę. Nazywa się Jarosław Jakimowicz. (...) Dążył do konfrontacji fizycznej.
"Ja, z racji tego, że trochę chodziłem i słuchałem, żeby walczyć ze swoim ego i nie wdawać się w bójki na ulicy, szczególnie z wariatami, [zastanawiałem się], co powinienem zrobić. (...) Zostałem potraktowany bardzo wulgarnie. Próbował też przekroczyć moją granicę fizyczną. Adwokat mówił mi, że nie mogę wszystkiego opowiadać" – dodał współprowadzący podcast.
ZOBACZ TEŻ: Kuba Wojewódzki poszedł na policję po incydencie z Jarosławem Jakimowiczem. Został odesłany z kwitkiem
Mateusz Gamrot, dwukrotny mistrz Europy w amatorskim MMA i były mistrz KSW w wadze lekkiej i piórkowej, w odpowiedzi stwierdził:
Najwyższą kontrolą emocji jest kontrola nad samym sobą i opanowanie. Wykazując się mądrością i opanowaniem, dobrze zrobiłeś, że odszedłeś na bok. (...) Wyszedłeś super z tej sytuacji. Ja bym bał się o siebie, bo nie pohamowałbym swoich emocji.
Kuba Wojewódzki następnie zapytał Mateusza Gamrota, co powinien zrobić, "żeby tego gościa uśpić jak najszybciej". "Najlepiej trafić na końcówkę brody. (...) Tu [pokazał na czubek brody – red.] jest czuły punkt. (...) To też jest kwestia dobrego ciosu, dobrego uderzenia" – wskazał mistrz sztuk walki.
Jarosław Jakimowicz wiele razy komentował konflikt z Kubą Wojewódzkim
Jarosław Jakimowicz po nagłośnieniu afery przez Kubę Wojewódzkiego kilkukrotnie przedstawiał swoją wersję wydarzeń – zdecydowanie zaprzeczył, jakoby zwyzywał prezentera TVN i chciał go pobić. "Obrażasz od wielu lat mnie i wielu innych. Wielokrotnie prosiłem, żebyś mnie zostawił w spokoju. (...) Prosiłem grzecznie: »Odejdźmy pogadać«, ale (...) krzyczałeś: »Nagrywaj, nagrywaj«. (…) Mam nadzieję, że ta kobieta nagrywała całe zajście, bo jak tylko podszedłem do stolika, to kazał jej nagrywać i powtórzył to 20 razy. Lubi być filmowany" – napisał w oświadczeniu, które opublikował na Facebooku. Kilka dni później nagrał kolejne wyjaśnienia o sprawie.
Były gwiazdor "Młodych wilków" kilka dni później w kolejnym wpisie na Facebooku zapewnił, że z Kubą Wojewódzkim chciał tylko porozmawiać i wyjaśnić sobie z nim pewne rzeczy. Napisał:
Chciałem dowiedzieć się, dlaczego od lat jedzie po mnie, przez co cierpi moja niewinna rodzina. Żeby tego nie robić publicznie i nie narażać tej zupełnie niewinnej młodej dziewczyny, z którą siedział, poprosiłem, żebyśmy odeszli. Można było przypuszczać, że miło nie będzie i każdy normalny facet tak by zrobił. Po co dziewczyna ma słuchać nerwowej rozmowy? Dla Wojewódzkiego jedna rzecz była tylko ważna: kazał jej nagrywać i pytał 10 razy, czy to robi. Tak zadbał o jej spokój.