Książulo gościł niedawno we Flaming & Co. w centrum Warszawy – restauracji szczególnie popularnej wśród celebrytów. Internetowy recenzent był zszokowany cenami: za sałatkę zapłacił 85 zł, za burgera 89 zł, a za kanapkę 91 zł. Cała wizyta w luksusowej restauracji kosztowała go blisko 2 tys. zł.
Maja Rutkowski szczerze o hormonach, walce o formę i trzecie dziecko. Ile aktualnie waży? "Był moment, że ważyłam 100 kg"
Kuba Wojewódzki złośliwie o Książulu
Kuba Wojewódzki do wspomnianej recenzji odniósł się w swoim felietonie "Mea pulpa" dla "Polityki". Książulo bezkompromisowo ocenił stołeczny lokal Flaming & Co.: "To są, k...a, jajca". Panie Książu. Niektóre lokale mają ceny i dania obliczone na jeden cel. Żeby nie jadać w towarzystwie takich jak pan" – napisał gwiazdor TVN.
Prawica stanęła w obronie Książula
Zupełnie niespodziewanie w obronie recenzenta stanęły prawicowe media. Redaktor portalu wPolsce24.tv napisał: "Książulowi nie spodobało się w ulubionej restauracji celebrytów i warszawskich elit. Odpowiedział mu Kuba Wojewódzki – i przypadkiem pokazał, jak postrzegają zwykłych ludzi". W dalszej części tekstu znalazł się śródtytuł, w którym podsumowano Wojewódzkiego i inne gwiazdy: "Nie chcą jadać z plebsem".
Podobny artykuł znalazł się w serwisie tvrepublika.pl. Jego dziennikarka oddała głos internautom, którzy skrytykowali Kubę Wojewódzkiego.
Słowa Wojewódzkiego natychmiast podchwyciły media społecznościowe. Część internautów odebrała je jako niepotrzebnie wyniosłe i obraźliwe, zarzucając mu przesadną pewność siebie i brak dystansu. W komentarzach pojawiły się m.in. takie wpisy jak: "Wojewódzki to jest jakiś wyższy poziom odklejenia", "Wybitne chamstwo i arogancja", "Niezła odklejka Wojewódzkiego" – czytamy na stronie TV Republika.
Jeszcze ostrzejszy tekst trafił na stronę BlaskOnline, będącą show-biznesową odnogą TV Republika. Joanna Warszawska tak oceniła słowa Wojewódzkiego:
Zamysł był pewnie taki: elegancka szpila, dystans, ironia. Efekt był trochę inny. Zamiast dowcipu wyszło wprost, że restauracja nie służy do jedzenia, tylko do odgradzania się od ludzi, których uznaje się za nieodpowiednich. "Żeby nie jadać w towarzystwie takich jak pan" to nie bon mot, to po prostu snobizm powiedziany głośno.
Dalej dziennikarka zasugerowała, że Kuba Wojewódzki był tak ostry, bo Książulo w przeszłości krytycznie ocenił jego lokal w Trójmieście.
Nagranie Książula zebrało ogromne zasięgi, a felieton Wojewódzkiego tylko głównie kpiny. To chyba najlepszy miernik tego, gdzie dziś leży siła rażenia – dodała autorka, dość nieoczekiwanie łącząc tę wymianę zdań ze skandalem wokół Szpitala Południowego.