Krzysztof Rutkowski odpalony na starszego syna. "Niewdzięczność jest NIEPRAWDOPODOBNA"
Krzysztof Rutkowski zamierza zaskarżyć decyzję sądu w sprawie alimentów na 17-letniego Aleksandra Zycha-Rutkowskiego. Odwołanie od wyroku pierwszej instancji zapowiada też matka nastolatka, Natasha Zych. Celebryta nieźle się odpalił w najnowszej rozmowie.
Pierwsze informacje o planowanej apelacji prawniczka Krzysztofa Rutkowskiego przekazała "Faktowi". Z wypowiedzi wynika, że sprawa ma trafić do sądu odwoławczego, a obie strony sporu zapowiadają dalsze kroki po wyroku sądu pierwszej instancji.
Krzysztof Rutkowski wściekły przez sprawę sądową
Konflikt między stronami od miesięcy opisują media. Aleksander nie ma bezpośredniego kontaktu z ojcem. Zych i jej syn wnioskowali o przesłuchanie 17-latka bez obecności ojca, ale sąd nie zgodził się na taki tryb. Uzasadnił, że procedury tego nie przewidują, a obecność stron pozwala im odnieść się do przedstawianych informacji.
Rutkowski ocenia roszczenia alimentacyjne jako zbyt wysokie i łączy je z działaniami byłej partnerki. W rozmowie z "Faktem" odnosił się też do kosztów utrzymania dziecka.
Też mam dziecko, wiem, ile wydajemy na nie pieniędzy, łącznie z korepetycjami - mówił.
Rutkowski formułował ostre zarzuty pod adresem Natashy Zych i samego Aleksandra. Padały również stwierdzenia dotyczące tego, jak ocenia sposób wychowania syna oraz sens wnioskowanych świadczeń.
Jest sterowany przez nią - powiedział.
Krzysztof Rutkowski ponownie o alimentach
Rutkowski twierdzi także, że alimenty nie służą wyłącznie utrzymaniu nastolatka, a cała sytuacja ma prowadzić do "stworzenia sobie alimentów jako stałego źródła utrzymania":
On mówi publicznie, że spotka się z Juniorem przy podziale majątku. To jest skandal i bardzo jest to dla mnie przykre. Nikt nie chciałby czegoś takiego usłyszeć. Nie będzie żadnego podziału majątku dla niego, bo już go wydziedziczyłem. A pierwsze, co zrobię, gdy osiągnie 18 lat, to podejmę kolejne kroki prawne w tym zakresie. Niewdzięczność ze strony tych ludzi jest nieprawdopodobna.
Rutkowski podkreślał też, że jego zdaniem wysokość alimentów nie powinna zależeć od tego, jakim samochodem jeździ czy jaki styl życia prowadzi.
Oni sprowadzają to do jednego, że widzieli, jak Krzysztof Rutkowski jechał samochodem BMW. Tymczasem Krzysztof Rutkowski może latać prywatnym jetem i nikomu nic do tego. Chcę jasno podkreślić: mam prawo do takiego stylu życia i mogę robić to, co uważam za słuszne, bo sprawa dotyczy alimentów dla dziecka, a nie stylu życia Krzysztofa Rutkowskiego - twierdzi.