Najbardziej cierpiała na tym odejściu wnuka Elżbieta II. Harry był ulubieńcem babci. Mimo tego, że był krnąbrny i buntował się w zasadzie od dzieciństwa, monarchini uwielbiała go. Mieli podobne poczucie humoru, a źródła twierdzą, że rozumieli się bez słów.
Tym bardzie dziwi fakt, że w ostatnich latach życia królowej, książę oddalił się tak bardzo, że mieli tylko sporadyczny kontakt. W nowej publikacji Gylesa Brandretha pojawiają się nowe informacje na temat tego, co myślała o tym wszystkim monarchini.
Królowa Elżbieta II do końca życia martwiła się o Harry'ego. Jak chciała go uratować?
Nowa książka rzuciła światło na relacje królowej z Meghan. W najnowszym dziele Gylesa Brandretha Elizabeth: An Intimate Portrait, ujawniono, że monarchini martwiła się, że jej wnuk, książę Harry, był trochę za bardzo zakochany w swojej żonie.
Publikacja ma ujawnić także inne nowe szczegóły dotyczące ostatnich dni Jej Królewskiej Mości. Autor podkreśla jednak, że Elżbieta II do końca życia martwiła się o Harry'ego. Uważała, że zbyt głębokie zaangażowanie wnuka w związek odbiera mu chłodny osąd tego, co dzieje się wokół niego. Planowała pomóc mu zrozumieć kilka spraw. Niestety nie było jej to dane.