Popularny influencer przyzwyczaił swoich widzów do szczerych i bezkompromisowych opinii na temat jedzenia. Tym razem sytuacja nie dotyczyła jednak restauracji, a gotowego produktu zakupionego w jednym z hipermarketów. Po rozpakowaniu paczki w domu okazało się, że mięso jest nieświeże i nie nadaje się do spożycia.
WIDEOTYLKO U NAS! Joanna Jabłczyńska ma refleksję po aferze. "Można wszystko powiedzieć w kulturalny sposób" [WIDEO]
"Ostatnie dwa dni daty, a śmierdzą" – mocny cytat Książula o znanej marce
Na profilu YouTubera pojawiło się nagranie, w którym wprost opisał swoje rozczarowanie zaistniałą sytuacją. Książulo w dosadnych słowach podsumował jakość zakupionego towaru, nie kryjąc poirytowania:
Słuchajcie, stała się przykrość. Zakupiliśmy sobie żeberka (...). One są w dacie, jeszcze dwa dni... One śmierdzą, je***. Przepraszam bardzo, ale je***. Bardzo się zawiodłem na tej marce.
Książulo ruszył autem po nowe żeberka – jak zakończyła się kolacyjna drama?
Niespodziewana przykrość w kuchni nie powstrzymała jednak ubiegającego się o smaczny posiłek influencera. Książulo nie zamierzał rezygnować z planowanej kolacji – wsiadł w samochód i pojechał po nową paczkę świeżego mięsa. Ostatecznie historia doczekała się szczęśliwego finału, a nowo zakupione żeberka trafiły do piekarnika i zostały upieczone.