Witolda Płóciennika pożegnano podczas nabożeństwa żałobnego w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie. Jak podaje "Fakt", głos zabierali przyjaciele i współpracownicy operatora, a w ich wspomnieniach wielokrotnie wracały wątki związane z jego podejściem do pracy i relacjami z ludźmi.
WIDEOOstatnie pożegnanie Stanisławy Celińskiej. Artystka spoczęła w Alei Zasłużonych
Witold Płóciennik pożegnany przez syna
Najbardziej poruszającą wypowiedź dał Gabriel, syn operatora. Na początku dziękował osobom, które przyszły pożegnać jego ojca.
Na pewnym poziomie zawsze wiedziałem, że ten dzień kiedyś nadejdzie, ale nie spodziewałem się, że nadejdzie on tak szybko. Za szybko – mówił.
Gabriel podkreślał, że choć praca była ogromną pasją Witolda Płóciennika, w domu pozostawał przede wszystkim kochającym ojcem, synem i bratem. Wspominał również jego zamiłowanie do napraw i remontów.
Z czasem przemowa stawała się bardziej osobista. Syn operatora mówił o relacji, w której ważne były także milczenie i porozumienie bez wielu słów:
Pamiętam, jak w jednej z takich chwil, po długim milczeniu, powiedział mi po prostu: "Jesteś moim synem. Najbardziej pragnę, abyś był szczęśliwy". Każdą rozmowę ze mną, każdy telefon, każdy SMS zaczynał dwoma słowami: "Cześć, synu". Te słowa od jego śmierci dźwięczą mi w głowie i oddałbym wiele, aby choć jeszcze raz je usłyszeć.
Witold Płóciennik oczami syna
Po śmierci ojca Gabriel miał znaleźć w notatniku dwa zdania: "Świat beze mnie nie przestanie funkcjonować" oraz "Nie jestem niezastąpiony". Z tym drugim nie potrafił się zgodzić.
Nikt nigdy nie jest i nie będzie w stanie go zastąpić w roli brata, syna, teścia, ojca. Nikt nie zajmie miejsca, które przez całe życie zajmował w naszej rodzinie - przekazał.
Na koniec wrócił do chwili, gdy dowiedział się o śmierci Witolda Płóciennika, i do słów, które usłyszał wtedy od żony:
W chwili, w której dowiedziałem się o jego śmierci, moja ukochana żona Paulina powiedziała do mnie: "Miałeś wspaniałego tatę". To prawda. Miałem szczęście, że mogłem być jego synem. Dziękuję ci, ojcze, za wszystko, co zrobiłeś. Kocham cię. Do zobaczenia. Wkrótce.