Urszula Dudziak jest oburzona wysokością emerytury. "Tak mało kasy państwo nam oferuje"

Urszula Dudziak nie ukrywa rozczarowania wysokością świadczeń emerytalnych wypłacanych artystom w Polsce. Wokalistka przekonuje, że przy obecnych stawkach trudno mówić o finansowym bezpieczeństwie, zwłaszcza w dużych miastach, takich jak Warszawa.

Urszula Dudziak o emeryturachUrszula Dudziak o emeryturach
Źródło zdjęć: © KAPiF

Urszula Dudziak, ceniona wokalistka jazzowa z międzynarodowym dorobkiem, zwróciła uwagę na problem niskich emerytur w środowisku artystycznym. Jak podkreśla, wysokość świadczeń nie przystaje do realiów życia i kosztów codziennego utrzymania.


WIDEO
Grażyna Wolszczak o aferze wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!". "Zostały popełnione jakieś niezręczności"

Urszula Dudziak o emeryturze

Artystka zaznaczyła, że utrzymanie się wyłącznie z emerytury byłoby dla niej nierealne, a podobne obawy ma wielu twórców. W jej ocenie artyści są traktowani gorzej przez państwo, w tym przez osoby odpowiedzialne za kulturę, a jednocześnie trudno przewidzieć, jak długo będą mogli pozostawać aktywni zawodowo – śpiewać, grać czy tworzyć. Dudziak oceniła, że świadczenia powinny być wyższe, a nagrody i wyróżnienia przyznawane artystom mogłyby wiązać się także z długofalowym wsparciem finansowym, które pozwoliłoby im żyć na godnym poziomie.

Wielu artystów narzeka na to, że my jesteśmy po macoszemu traktowani przez rząd, przez ministrę kultury, bo rzeczywiście gdybyśmy mieli żyć tylko z emerytury, nie dalibyśmy rady. Nie wiadomo, jak długo będziemy jeszcze śpiewać, grać, czy tworzyć. Jestem niezadowolona i uważam, że powinniśmy mieć o wiele większą emeryturę. Gdy dostajemy jakieś nagrody czy inne wyróżnienia, to powinno się to łączyć z jakąś rekompensatą finansową, z dożywotnią sumą, która pomogłaby artystom godnie żyć - powiedziała w rozmowie z naszym portalem.

Urszula Dudziak: "Tak mało kasy państwo nam oferuje"

Dudziak zwróciła też uwagę na ceny najmu w stolicy. Opowiadała, że gdy szukała mieszkania dla córki, która przyleciała z Nowego Jorku, najtańsze oferty w centrum Warszawy sięgały około 6 tys. zł. Jej zdaniem przy takich realiach kosztowych obecne emerytury nie zapewniają bezpieczeństwa.

Szukałam mieszkania dla mojej córki, która przyjechała z Nowego Jorku i najtańsze mieszkania w centrum było w okolicy 6 tys. (...) Tak mało kasy państwo nam oferuje, jak z tego żyć? A są ludzie, którzy żyją tylko z emerytury. Uważam, że trzeba to jakoś naprawić, bo to jest wstyd - powiedziała.

Trzeba dodać, że w jednym z wcześniejszych wywiadów Urszula Dudziak mówiła, iż jej świadczenie z ZUS wynosi 1600 zł.

Urszula Dudziak oburzona emeryturami
Urszula Dudziak oburzona emeryturami © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ