Irena Santor szczerze o swojej emeryturze. "Mogłaby być większa"
Irena Santor od lat pozostaje jedną z najbardziej cenionych i rozpoznawalnych polskich wokalistek. Artystka szczerze przyznała, że przez lata ciężko pracowała na emeryturę, ale nie dorobiła się takiej kwoty, jaką planowała. Zdradziła, czy świadczenie wystarcza na zapewnienie jej komfortu życiowego i spokoju finansowego.
Irena Santor w rozmowie z naszą dziennikarką Karoliną Motylewską odniosła się do tematu swojej emerytury. Piosenkarka nie znajduje się w grupie artystów, którzy narzekają na świadczenie, choć sama przyznała, że nie dostaje takiej kwoty, na jaką przez lata pracowała.
ZOBACZ TAKŻE: Irena Santor dosadnie o muzyce disco polo. "Ktoś mówi, że jest kompozytorem, bo napisał trzy nuty"
Irena Santor o swojej emeryturze. "Nie umrę z głodu"
Irena Santor przyznała, że choć przez lata ciężko pracowała, ostatecznie nie otrzymuje takiej emerytury, jaką pierwotnie jej wyliczano. Nie ukrywa, że świadczenie mogłoby być wyższe, ale na szczęście "nie umrze z głodu". Artystka zdradziła także, że nie pieniądze są dla niej najważniejsze. Obejrzyj naszą rozmowę, aby dowiedzieć się szczegółów.
Środowiskiem mediowym i działalnością medialno-artystyczną zainteresowany od czasów nastoletnich. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej. Umiejętności związane z tworzeniem tekstów i wiedzę dotyczącą zasad SEO zdobywał w znanych krajowych agencjach interaktywnych. Przed dołączeniem do Wirtualnej Polski przez lata szlifował dziennikarskie umiejętności między innymi w Radio FAMA oraz Radio ZET. Prywatnie wokalista, pasjonat podróży rowerowych po dzikich rejonach Polski oraz szeroko pojętej fantastyki. W WP pełni funkcję wydawcy portalu Jastrząb Post.