Śledczy ujawniają nowe przyczyny katastrofy helikoptera Kobego Bryanta. Popełniono jeszcze więcej błędów, niż spekulowano
Kilka dni temu minął rok od tragicznej śmierci Kobyego Bryanta i jego 13-letniej córki Gianny. 26 stycznia zeszłego roku media na całym świecie obiegła tragiczna wiadomość o katastrofie helikoptera. Na jego pokładzie znajdował się znany koszykarz razem ze swoją nastoletnią córką oraz siedem innych osób. Maszyna wystartowała z hrabstwa Orange, gdzie mieszkał sportowiec. Pogoda tego dnia nie sprzyjała podróżom. Była bardzo gęsta mgła, która znacznie utrudniała widoczność. Niedługo po starcie śmigłowiec runął na ziemię i stanął w płomieniach, nikogo nie udało się uratować.