Kinga Rusin zdradziła kulisy powstawania programu Agent: "Gra trwała 24 godziny na dobę. Zawodnicy nie spodziewali się, że..."
Za nami pierwszy odcinek Agenta, hitu telewizji TVN, który w odświeżonej formule wrócił na ekrany po kilku latach nieobecności. Choć stacja wyemitowała dopiero początek afrykańskiej historii z gwizdami w roli głównej, już nie brakowało emocji. Z programu odpadł Antek Królikowski. Wiele wskazuje jednak na to, że aktor wróci jeszcze do rozgrywki...
W Dzień Dobry TVN, prowadząca program Kinga Rusin, zdradziła zabawny fakt zza kulis nagrań:
Tak się wciągnęliśmy w tę grę, że trzeciego dnia zdjęć postanowiliśmy obstawiać i zrobić zakłady, kto jest agentem. Pomyślałam sobie nawet, że wygram kilka butelek dobrego winka, bo jestem blisko nich i właściwie to więcej widzę. Byłam pewna, że wygram. I jakież było moje zdziwienie, kiedy mój agent odpadł!
Zawodnikom kamery towarzyszyły bez przerwy, a ekipa nie mogła zbliżać się do uczestników:
Ten program i ta gra nie polega właściwie tylko na wykonywaniu zadań, ale na oszukiwaniu swoich przyjaciół. Gra trwała 24 godziny na dobę. Kamery zawodnikom towarzyszyły cały czas, także w autobusie i w nocy. W momencie kiedy kończyły się zdjęcia, był specjalny opiekun, który oddzielał ekipę od uczestników, żeby nie było żadnych podejrzeń na przecieki. Mieliśmy oddzielne stoły, samochody, nawet hotele.
Warunki panujące w RPA zaskoczyły wielu zawodników:
Było kilka sytuacji trudnych, już pomijając sam fakt, że wiele osób nie doceniło Afryki. Przyjechaliśmy tam i każdy był spragniony słońca. Jakież było zdziwienie uczestników, gdy pod koniec pierwszego dnia zobaczyli, że potracili skórę z twarzy. Tubylcy doradzali im, by postawili na długie spodnie, koszule i dobre buty, a nie japonki.
Emisja pierwszego odcinka dopiero się zakończyła, a my już nie możemy doczekać się tego, co wydarzy się w kolejnych częściach programu. Macie już swój typ, kto może być agentem?
Źródło: Dzień Dobry TVN / x-news.pl