Joanna Racewicz z fryzjerem-przyjacielem. Mocne słowa dziennikarki
O tym, że dziennikarka rzekomo namówiła swojego przyjaciela na złamanie zakazów, już wczoraj informowała kolorowa prasa. Joanna Racewicz postanowiła zareagować i wyprowadzić wiele osób z błędu.
W oświadczeniu, które opublikowała na Instagramie, wspomniała, że wystarczy obejrzeć poranny program Polsat News, by zobaczyć, w jakiej kondycji są jej włosy. To tak w razie, gdyby ktoś nie obserwował profilu dziennikarki na Instagramie (zdjęcie po samodzielnym farbowaniu znajdziecie w naszej galerii).
Joanna dodała zdjęcie z przyjacielem, z góry uprzedziła, że to fotografia sprzed roku:
Internauci zareagowali na wpis dziennikarki. W komentarzach część z nich podkreślała, że nigdy nie wierzyła w oskarżenia kolorowej prasy:
- Bardzo ładnie Pani w dłuższych włosach.
- Są ludzie z kategorii "ZAWSZE COŚ ..." ale i ci, którzy żyją swoim życiem a z życia innych czerpią to, co inspirujące, mądre, piękne. Trzymajmy się tych drugich. Grzejmy się tam, gdzie jest ciepło.
- Każdy niech pilnuje swojego nosa, a w tym wypadku włosa.
Myślicie, że jej tłumaczenia przekonają niedowiarków?