Jessica Mercedes to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich blogerek modowych. Zaczynała od pisania bloga, na którym prezentowała swoje stylizacje, a z czasem zdobyła ogromną popularność. Dzięki ciężkiej pracy i kreatywności, Jessica zbudowała solidną pozycję w świecie mody. Jednym z największych osiągnięć Jessiki Mercedes jest stworzenie własnej marki odzieżowej o nazwie Veclaim. Marka miała odnieść wielki sukces, jednak spotkała się z kontrowersjami, gdy okazało się, że niektóre z jej t-shirtów były produkowane przez popularną i tanią markę Fruit of the Loom.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Monika Mrozowska o hejcie. Jak reagują na niego jej dzieci?
Jessica Mercedes zdradziła tajemnice produkcji "Azja Express"
Jessica Mercedes, która wzięła udział w szóstej edycji programu "Azja Express" wraz ze swoim bratem Justinem Kirschnerem, opowiedziała o zakulisowych smaczkach programu.
W swoim Q&A na Instagramie influencerka zdradziła między innymi, że wiele fragmentów, w tym dotyczących jedzenia i codziennych trudności, zostało wyciętych w montażu. Ujawniła także, że menstruacja jest dla producentów tematem tabu, co ją zaskoczyło.
CZYTAJ TAKŻE: Azja Express. Mandaryna zaśpiewała z córką piosenki Ich Troje. Późniejszego wyznania nikt się nie spodziewał
Jessica Mercedes chciała być jak Coco Chanel. Wybrała katolicką szkołę
Jessica Mercedes w ostatnim odcinku "Azja Express" wyznała, że nocowanie u bardzo pobożnej kobiety, która miała w domu mnóstwo dewocjonaliów, w ogóle jej nie przeszkadza.
Bardzo dużo symboli religijnych, mi to nie przeszkadza, bo byłam w szkole katolickiej. U sióstr urszulanek w gimnazjum, trzy lata. Codziennie musiałam stać pod jeszcze większym posągiem Jezusa i śpiewać piosenki religijne przed rozpoczęciem lekcji w szkole - mówiła.
Okazuje się, że influencerka sama wybrała szkołę katolicką. Nie do końca jednak zrobiła to z powodów religijnych.
Byłam wierząca, bo chodziłam z mamą i z babcią co tydzień do kościoła. Jak byłam nastolatką, to zaczęłam interesować się modą i przeczytałam biografię Coco Chanel, gdzie okazało się, że ona była wychowywana przez siostry zakonne. Stwierdziłam wtedy, że chcę iść do takiej szkoły, żeby przeżyć trochę to, co Coco Chanel - stwierdziła.
Jessica przyznała, że dzięki temu, że musiała nosić codziennie ten sam mundurek, jej wyobraźnia pracowała bardzo mocno i dlatego po szkole przebierała się w inspirujące innych zestawy.