Późnym popołudniem, w ciszy i z dala od blasków fleszy, najstarszy syn księżnej przeszedł przez bramy pałacu, które prowadziły do Ogrodów Kensington. Zanim tam się jednak udał, podszedł do sześciu sympatyków Diany, którzy stali ze zdjęciami jego zmarłej matki i uścisnął dłoń każdemu z nich:
Mężczyzna zdradził, że książę podziwiał odznaki Diany, które znajdowały się na jego kapeluszu. Zdaniem Williama to cudowne, że wciąż są ludzie, którzy pamiętają o jego matce:
Loughrey zapytał księcia, kiedy w końcu miejsce pamięci o Dianie będzie znajdowało się poza pałacem. Okazuje się, że prowadzone są działania w tym kierunku:
Fan Diany przyznał też, że to pierwsza sytuacja, w której rozmawiał z księciem:
Dodajmy, że książę spędził około siedmiu minut na rozmowie z sześcioosobową grupą. Opuścił ją w momencie, gdy wokół niego zaczęły gromadzić się tłumy ludzi.