Krystyna Janda łamiącym się głosem wspominała Magdę Umer w Opolu. "Strasznie żal"
Krystyna Janda wypowiedziała się o Magdzie Umer podczas koncertu upamiętniającego artystkę w trakcie 63. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. – Właściwie każdego dnia myślę o niej – powiedziała zasmucona aktorka, zapytana o swoją przyjaciółkę.
Czwartego, ostatniego dnia 63. KFPP w Opolu odbył się koncert "Kiedy mnie już nie będzie...", który został dedykowany m.in. Magdzie Umer, zmarłej w grudniu 2025 r. piosenkarce i wykonawczyni poezji śpiewanej. W trakcie widowiska wystąpiło wielu artystów, a poszczególne występy były poprzedzane krótkimi materiałami wideo. Bohaterką jednej z wizytówek była Krystyna Janda, która od lat 70. przyjaźniła się z Umer, a także współpracowała z artystką na polu zawodowym.
Krystyna Janda odmieniona. Wcieliła się w kontrowersyjną gwiazdę Hollywood
Krystyna Janda wspomina Magdę Umer. "Każdego dnia o niej myślę"
Krystyna Janda w kilku zdaniach podsumowała postać Magdy Umer. Nie kryjąc smutku i tęsknoty za przyjaciółką, zauważyła:
W tym świecie krzyku, powierzchowności, chaosu, marności, takich pozornych wielkości, pozornych uczuć, pozornych jakichś emocji Magda szeptem przekazywała nam samo złoto, samo serce, głębokie myśli. Miała nieskazitelny, wielki gust muzyczny, literacki.
"Potrafiła wyłowić wśród zdań zdania najpiękniejsze, najważniejsze. I potem się okazywało, że to jest dokładnie to, czego nie zauważyliśmy, a ona potrafiła zauważyć. Miałam do niej zaufanie absolutnie niepodważalne. Wszystko, jej gust i zdanie na każdy temat i referowanie tego tematu, było po prostu zawsze w punkt — doskonały. No, i po prostu straszny żal, codziennie żal. Właściwie każdego dnia myślę o niej" – powiedziała artystka ze smutkiem.