Romans Piotra Fronczewskiego i Joanny Pacuły wywołał ogromny skandal. Aktor zdobył się na szczerość wobec żony
Piotr Fronczewski przez lata uchodził za człowieka niezwykle rodzinnego i oddanego najbliższym. W autobiografii aktor zdecydował się jednak opowiedzieć o trudnym rozdziale swojego życia – uczuciu do Joanny Pacuły, które omal nie doprowadziło do rozpadu jego małżeństwa.
Historia relacji Piotra Fronczewskiego i Joanny Pacuły przez lata pozostawała jedną z najgłośniejszych plotek polskiego świata artystycznego. Oboje poznali się na przełomie lat 70. i 80. na planie serialu "07 zgłoś się". Wówczas Fronczewski był już mężem Ewy i ojcem dwóch córek, jednak fascynacja młodszą o dekadę aktorką okazała się silniejsza, niż mógł przypuszczać.
Powstanie film o Sebastianie Fabijańskim?! "Moja historia mogłaby być inspirująca"
Romans Piotra Fronczewskiego i Joanny Pacuły
Fronczewski w książce wspominał, że w czasie, gdy poznał Pacułę, prowadził pozornie szczęśliwe życie rodzinne.
To było po narodzinach naszej drugiej córki Magdy. Żyliśmy sobie normalnie. Domowe obiady, spacery, weekendowe wyprawy do Powsina. Fiat 126p z wózkiem na dachu. Kąpanie córek, które było moją domeną — sprawnie sobie z tym radziłem, więc wpisano to w mój zakres obowiązków domowych. Bardzo to wszystko lubiłem. To był naprawdę fajny czas — wyznał w autobiografii "Ja, Fronczewski".
Mimo to aktor przyznał, że intensywna praca, zmęczenie i codzienna presja sprawiły, że zaczął szukać odskoczni od rzeczywistości.
Stało się. Wydarzyło się zło. Tyle. A jak do tego doszło? Czy to ważne? Bardzo dużo wtedy pracowałem. Tyrałem właściwie. Od świtu do późnej nocy. Kołowrót. Kierat. Do tego dom z dwójką małych dzieci, więc brak snu. W pewnym momencie miałem ochotę od tego wszystkiego uciec. Wyrwać się. Dokądkolwiek. I tak się jakoś stało... — wspominał.
Żona wybaczyła Piotrowi Fronczewskiemu
Z czasem sytuacja stała się na tyle poważna, że aktor rozważał odejście od rodziny. Ostatecznie postanowił jednak zdobyć się na szczerość wobec żony.
W pewnym momencie postanowiłem wszystko żonie powiedzieć, rozstać się, dogadać kwestię opieki nad córkami, usankcjonować tę całą sytuację. Ja biorę jedną dziewczynkę, ty drugą. No dziękujemy sobie po prostu... — opowiadał.
Wspominał również dramatyczną rozmowę, podczas której wyznał prawdę Ewie. Rozmowa nie była łatwa, jednak w pewnej chwili stała się koniecznością.
Powiedziałem Ewie o wszystkim. Szczątki uczciwości nie pozwalały mi dłużej tkwić w tym gigantycznym oszustwie. Trwanie w kłamstwie było ponad moje siły. Musiałem to powiedzieć.
Jak przyznał, jego żona była zdruzgotana i długo nie mogła pogodzić się z tą wiadomością. Mimo bolesnych doświadczeń małżeństwo przetrwało kryzys, a Ewa zdecydowała się wybaczyć mężowi. Para jest razem już ponad 50 lat. Romans z Joanną Pacułą nie przerodził się natomiast w trwały związek, pozostając jednym z najbardziej komentowanych epizodów w życiu aktora, który kończy dziś 80 lat.