Krzysztof Skiba docenia, że Maja Chwalińska odczarowała Dąbrowę Górniczą. Przypomniał seksaferę sprzed lat
Maja Chwalińska zajęła drugie miejsce w finale French Open 2026, do którego awansowała z kwalifikacji. O sukcesie 25-latki wspomniał Krzysztof Skiba, który osiągnięcie tenisistki sprowadził do tego, że odczarowała wizerunek swojej rodzinnej Dąbrowy Górniczej, dotychczas kojarzonej głównie z seksaferą wśród księży. – Całkowicie zatarła czarną legendę miasta – napisał.
Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc od lat komentuje bieżące wydarzenia z kraju w swoich felietonach, które publikuje na Instagramie i Facebooku, a jego wpisy cieszą się dużą popularnością w sieci. Poniedziałkowy tekst poświęcił sukcesowi Mai Chwalińskiej na French Open 2026, na którym doszła do finału, zaczynając start od kwalifikacji. Skiba krótko odnotował wynik Polki, a większość felietonu poświęcił jej rodzinnemu miastu.
Chwalińska nie dała rady Andriejewej. Tak kibice zareagowali tuż po zakończeniu meczu
Krzysztof Skiba gratuluje Mai Chwalińskiej... odczarowania wizerunku Dąbrowy Górniczej
Lider Big Cyca w felietonie zatytułowanym "Maja, co Dąbrowę uratowała" zauważył, że tenisistka dzięki udziałowi w wielkoszlemowym turnieju w Paryżu "wskoczyła przebojem do czołówki najlepszych tenisistek świata" oraz "nie schodzi z ust wszystkich kibiców i komentatorów". Następnie wspomniał:
Sukces sportowy pozwolił jej także odczarować Dąbrowę Górniczą, z której pochodzi i w której mieszka. Dąbrowa Górnicza to sympatyczne miasto. (...) Niestety czasem zdarza się tak, że jakieś głośne wydarzenie zepsuje obraz miasta. I tak stało się z Dabrową.
Krzysztof Skiba następnie przypomniał kulisy seksafery wśród księży z Dąbrowy Górniczej i opisał wpływ skandalu na postrzeganie miasta. "Kilka lat temu miejscowy ksiądz organizował na terenie parafii wyuzdane or*ie gejowskie z udziałem męskich prostytutek. Przybyłemu na telefon chłopcu wielebny podawał nark*tyki i pigułki gwa*tu, po czym wołał innych księży i w kilku go wykorzystywali. Pewnego razu na skutek takich »zabaw« płatny chłopiec do towarzystwa stracił przytomność. Wezwano karetkę pogotowia, ale gdy karetka przybyła, ksiądz nie chciał jej wpuścić, słusznie obawiając się kompromitacji. Po interwencji policji sanitariusze wkroczyli do akcji. Chłopaka udało się w ostatniej chwili uratować, ale zgon był realnym zagrożeniem. Ta afera stała się głośna na całą Polskę, a sama Dąbrowa uzyskała miano najbardziej rozpustnego miejsca nad Wisłą. (...) Afera na szczęście po latach przyblakła, mimo że jurny ksiądz podobno dalej organizuje balety, choć już nie tak huczne jak dawniej" – napisał muzyk, pisząc o wydarzeniach z września 2023 r.
ZOBACZ TEŻ: Maja Chwalińska ZGARNIE FORTUNĘ za sukces w Rolandzie Garrosie 2026. Ale zapłaci też gigantyczny podatek
Krzysztof Skiba napisał też, że seksafera z Dąbrowy Górniczej szybko stała się tematem żartów w kabarecie i stand-upie. Na koniec zauważył, że Maja Chwalińska "swym sukcesem sportowym całkowicie już zatarła czarną legendę miasta". Stwierdził:
Dąbrowa to docenia i kibicuje Mai tak, jak cała Polska. Zawsze lepiej kojarzyć się z sympatyczną tenisistką niż z księdzem degeneratem.