Ilona Felicjańska odpowiada na ZACZEPKĘ Mai Rutkowski. Wymownie skomentowała. "Nikt nie odbierze mi..."
Słowne przepychanki Ilony Felicjańskiej i Mai Rutkowski trwają w najlepsze. Panie, które wdawały się w sprzeczki w "Królowej przetrwania", także poza programem nie porzucają wzajemnych animozji. W najnowszym wywiadzie Felicjańska odniosła się do surowej opinii, jaką wystawiła jej Rutkowski.
Ilona Felicjańska i Maja Rutkowski wzięły udział w "Królowej przetrwania" i przed kamerami nie wydawały się być w najlepszej komitywie. Kością niezgody było między innymi luksusowe życie Rutkowskich. Maja nie zgodziła się z opinią, że epatują z mężem bogactwem i wspomniała, że wolałaby "kupić dziesięć jajek, niż pół litra", co mogło nawiązywać do przeszłości Ilony, która zmagała się z uzależnieniem od alkoholu. Stwierdziła także, że Felicjańska jest "ostatnią osobą, która powinna komuś zwracać uwagę".
Maja Rutkowski o zwkłóknieniu w płucach i programie "Królowa Przetrwania"
Ilona Felicjańska komentuje słowa Mai Rutkowski
Ilona Felicjańska gościła w podcaście "Galaktyka Plotek", gdzie wymownie odniosła się do słów Mai Rutkowski. Zdecydowanie nie zgadza się z opinią, że nie jest osobą, która może zwracać innym uwagę. - Ja wiele razy upadałam i wiele błędów popełniłam, ale nikt nie odbierze mi mojego wykształcenia. Tego, że jestem instruktorem terapii uzależnień, jestem terapeutą środowiskowym. Ja mam wiedzę. Ja nie potrzebuję chodzić i mówić, że ja to wszystko wiem (...). Jestem teraz na studiach na psychologii zresztą, (...) jeszcze zamierzam po psychologii iść na terapeutę uzależnień, bo to mnie bardzo fascynuje i uważam, że wiedzę o człowieku mam bardzo dużą. I jeżeli Maja tak uważa, to okej. Znowu, im większą wiedzę mam, tym bardziej daję prawo ludziom do posiadania swojego zdania i wypowiadania go - stwierdziła.
Ilona Felicjańska wbiła szpilę Mai Rutkowski?
W dalszej części rozmowy Ilona Felicjańska zwróciła uwagę na to, nad czym jej zdaniem powinniśmy się skupiać jako ludzie. Podkreśliła posiadanie dystansu i pracy nad sobą. Złośliwi mogliby wysnuć wniosek, że w ten sposób nawiązała do zachowania Mai Rutkowski. - To, nad czym ważne, abyśmy pracowali, to jesteśmy my sami. To jest nasza umiejętność bycia w tym świecie, nie brania zbyt serio tego wszystkiego, co się dzieje. Posiadanie pewnego dystansu, umiejętność obserwowania, umiejętność zrozumienia, że każdy z nas jest na jakimś innym poziomie świadomości, miał inne wychowanie, ma inne wartości, wychowywał się w innym miejscu - oceniła.