Finał głośnej aukcji na rzecz WOŚP. Friz "odstraszy dziki" za... KILKADZIESIĄT TYSIĘCY ZŁOTYCH
Friz zabierze na spacer zwycięzcę licytacji na rzecz WOŚP 2026, wokół której wcześniej narosło kilka problemów. Po zakończeniu aukcji pochwalił się finałową ceną za "odstraszanie dzików". – Ale kozak! – podsumował 30-latek.
Karol "Friz" Wiśniewski kilka dni temu wywołał poruszenie w sieci ofertą, którą wystawił na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 30-latek przekazał pod młotek aukcję inspirowaną jego viralowym filmikiem o "inwazji dzików", które ostatnio próbował przegonić łopatą do odśnieżania. Obiecał, że nie tylko odda zwycięzcy licytacji rzeczoną łopatę, ale też pójdzie z nim na godzinny spacer "w przestrzeni publicznej". Teraz ogłosił, na jakiej kwocie zakończyła się licytacja jego oferty.
Wersow i Friz nakręcili film o swoim ślubie. Ujawnili szczegóły [TYLKO U NAS]
Friz odstraszy dziki za 62 tys. zł. Pieniądze idą na rzecz WOŚP 2026
Friz nie krył radości, że ktoś wylicytował spacer z nim za 62 370 zł. Influencer udostępnił na Instagramie stronę z omawianą aukcją, a pod finałową kwotą napisał:
Odstraszanie dzików ze mną poszło za 62 tys. zł. Ale kozak!
Friz wcześniej zapowiedział, że podczas spaceru "symbolicznie porozgląda się za dzikami w okolicy" zwycięzcy licytacji. Poza tym chętnie porozmawia o "tworzeniu w internecie, viralach, kulisach YouTube’a i tym, jak jedna sytuacja potrafi stać się częścią internetowej popkultury".
30-latek na kilka dni przed zakończeniem aukcji zaalarmował na Instagramie, że oferta "przegonienia z nim dzików" zniknęła z sieci, co administratorzy Allegro tłumaczyli naruszenie regulaminu. Friz po poprawieniu opisu aukcji mógł kontynuować akcję, którą doprowadził do końca, czym przy okazji zasilił konto Fundacji WOŚP.