Jego podejście do życia zmieniło się diametralnie po tragicznej, przedwczesnej śmierci syna. Maks zginął w wieku dziewięciu lat, niemal 2,5 roku temu, a Chajzer w ostatnim wywiadzie dla Newsweeka wyznał, że wciąż nie pogodził się do końca z jego stratą:
Doświadczenie, którego nie powinien poznawać żaden rodzic nie załamało go jednak, tylko skłoniło do działania, do sprawiania, że świat jest lepszy:
Filip jest najlepszym przykładem tego, ile może osiągnąć osoba medialna. Zyskując sympatię widzów i fanów na Facebooku napędza swoją karierę, ale zamiast napełnić własną kieszeń, poświęca czas tym, którzy najbardziej potrzebują wsparcia.
Wielu kolegów z show-biznesu mogłoby się od niego czegoś nauczyć.