TYLKO U NAS! Polska influencerka odczuła skutki sytuacji w Dubaju. Teraz komentuje: "Trzeba mocno kombinować"
Faustyna Fugińska z Genzie przekazała na Instagramie, że miała problem ze znalezieniem biletów powrotnych z Tajlandii do Polski w związku z atakami bombowymi w Dubaju. W rozmowie z Jastrząb Post wyjaśniła, jak obecnie wygląda jej sytuacja. – Żyję swoim best life i nie narzekam – mówi nam.
Faustyna "Fausti" Fugińska, była członkini influencerskiej grupy Genzie, od kilku dni chwaliła się na Instagramie swoimi rajskimi wakacjami w Tajlandii. Jej powrót do Polski uniemożliwia masowe odwoływanie lotów z międzylądowaniem w Dubaju, co jest spowodowane atakami bombowymi na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. 25-latka o wszystkim poinformowała na Instagramie, ale w rozmowie z redakcją Jastrząb Post zdaje się nie przejmować utrudnieniami.
Polskie celebrytki mieszkają w Dubaju. "Mam spakowaną walizkę"
"Fausti" ma problem z powrotem do Polski. "Nie narzekam"
Fausti powiedziała nam, że dostała od przewoźnika propozycję nowego terminu wylotu do Polski, ale nie odzyska pieniędzy za wcześniej zaplanowany lot, który się nie odbył. Przekazała nam:
Obecnie sytuacja wygląda tak, że w moim przypadku (FlyDubai) zaproponowało nową datę lotu na 13 kwietnia bez możliwości zwrotu kosztów za nieodbyty lot z Krabi do Krakowa przez Dubaj, ale z możliwością zmiany terminu na jeszcze późniejszy.
"Niestety, bilety nie staniały, trzeba mocno kombinować i szukać. Na stronach pojawiają się propozycje lotów w niskich cenach, ale gdy przejdzie się dalej, to cena z 7 na np. 40 tys. zł. Prawdopodobnie polecę dalej w Azji, np. do Seulu albo Chin i stamtąd poszukam bezpośrednich lotów do Polski, bo to jedyna alternatywa, żeby być w Polsce jak najszybciej" – dodała, mówiąc o bardzo wysokich cenach biletów lotniczych.
Fausti podkreśla w rozmowie z redakcją JastrząbPost, że stara się nie przejmować napiętą sytuacją, w której się znalazła. Mówi nam:
Żyję swoim best life. Siedziałabym tu z chęcią dłużej, gdyby nie jakieś kontrakty, które mam do zrealizowania w Polsce. W każdym razie jest cudownie, ciepło i nie narzekam! Zostałabym tu chętnie nawet i do tego kwietnia, gdyby nie obowiązki w Polsce.