Marcelina Zawadzka zabrała głos ws. sytuacji w Dubaju. Mówi, co jest "TOTALNIE OBRZYDLIWE"
Gdy w sieci zaczęły pojawiać się niepokojące relacje z Bliskiego Wschodu, Marcelina Zawadzka, która przeniosła się do ociekającego luksusem Dubaju, postanowiła opowiedzieć, jak sytuacja wygląda z perspektywy mieszkańców miasta. Przy okazji jasno podsumowała tych, którzy krytykują ludzi przebywających w ZEA. "To jest totalnie obrzydliwe" — napisała.
Marcelina Zawadzka — modelka, Miss Polonia 2011 i prezenterka znana z takich programów, jak "Pytanie na śniadanie" czy "Farma" — od kilku miesięcy mieszka na stałe w Dubaju wraz z partnerem Maxem Gloecknerem i synem Leonidasem. Przeniosła się tam jesienią ubiegłego roku, zamieniając Sopot na nowoczesny apartament w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Karolina Pisarek o inwestycji w Dubaju. "Ma ponad 300 metrów, 5 sypialni.."
Marcelina Zawadzka o życiu w Dubaju w cieniu napięć
W ostatnich dniach Dubaj znalazł się jednak w centrum napięć. Po atakach USA i Izraela na cele w Iranie, Teheran odpowiedział uderzeniami na amerykańskie bazy w regionie, a w ZEA odnotowano przeloty rakiet i aktywność systemów obrony powietrznej. W mieście słyszano eksplozje, a mieszkańcy żyją w cieniu niepewności, choć starają się normalnie funkcjonować.
Właśnie w tych okolicznościach Marcelina Zawadzka opublikowała na Instagramie relację, w której uspokaja fanów i opisuje, jak wygląda codzienność jej rodziny.
U nas bez większych zmian: dobrze. Tzn. jesteśmy w domu, który jest niski, murowany, nie ma ogromnych szyb i znajduje się na obrzeżach Dubaju. Rozważamy różne scenariusze i staramy się na to przygotować. O planie na najbliższy czas poinformuję Was, kiedy już coś będzie wiadomo na 100% — podkreśliła.
Marcelina Zawadzka o zachowaniu spokoju w ZEA i wszechobecnym hejcie
Marcelina Zawadzka dodała, że w takiej sytuacji łatwo o emocjonalne wahania:
Jak to człowiek w obecnej sytuacji. Mam swoje ups and downs i nie chcę powiedzieć czegoś, co będzie później źle rozumiane i przeinaczane.
Odniosła się też do krytyki, jaka spadła na osoby przebywające w Dubaju:
Ogólnie takie sytuacje polaryzują ludzi, dobrze widać to w internecie. Jaka fala hejtu spływa na ludzi, którzy znaleźli się w obecnej sytuacji. I to jest totalnie obrzydliwe.
Gwiazda podkreśliła, że mimo napięć życie w Dubaju toczy się dalej:
Z tego, co widzę sama i słyszę też od bliskich tu: życie toczy się dalej. Ludzie się odwiedzają, chodzą na spotkania, do restauracji. Starają się funkcjonować, nie ma paniki, absolutnie nie.
Zaapelowała też o rozsądek:
Więc też nie wierzcie we wszystko, co zobaczycie w internecie. Nie bagatelizujemy i nie lekceważymy tego, co się dzieje, ale też nie nakręcamy strachu i spirali paniki.