Edward Linde-Lubaszenko przed laty mierzył się z zagrożeniem życia. Podejrzewano poważną chorobę
Edward Linde-Lubaszenko kilka lat temu mierzył się z poważną chorobą, która stanowiła zagrożenie dla jego życia. Miał zakażone oskrzela i płuca, a lekarze podejrzewali, że może mieć gruźlicę. – Leżałem w szpitalu pięć dni – mówił.
Edward Linde-Lubaszenko zmarł 8 lutego 2026 roku w wieku 87 lat, o czym opinię publiczną poinformował jego syn. Aktor od kilku miesięcy nie był już aktywny zawodowo, ale nie było wiadomo, co mu dolegało w ostatnich dniach życia. Faktem jest, że kilka lat temu miał poważne problemy ze zdrowiem, o których opowiadał publicznie.
Edward Linde-Lubaszenko przed laty miał podejrzenie gruźlicy
Edward Linde-Lubaszenko w marcu 2019 roku trafił do szpitala po tym, jak się przeziębił. Choroba najpierw zaatakowała oskrzela, a później płuca. W rozmowie z redakcją "Super Expressu" wyjaśnił:
Ostatnio choruję. Leżałem w szpitalu pięć dni. W Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. Bardzo się bałem tej gruźlicy, ale odetchnąłem z ulgą, kiedy się okazało, że jej nie mam… Nie wiem, gdzie mnie przewiało. Był szaleńczy okres z pogodą.
"Wracam do zdrowia, oddycham już lepiej i cieszę się, że nie ma gruźlicy. Wyszedłem ze szpitala i odbywam rekonwalescencję. Mam tu opiekę swoich dzieci, córki. W Krakowie ciężko jest mi chorować, bo nie mam nikogo, kto by mi dopomógł w doczesnych kłopotach" – dodał aktor.
ZOBACZ TEŻ: Edward Linde-Lubaszenko nie od zawsze nosił dwuczłonowe nazwisko. W tle dramatyczne losy jego rodziny
Edward Linde-Lubaszenko porzucił karierę przez wiek
Edward Linde-Lubaszenko w grudniu 2025 roku oficjalnie poinformował w "Dzień dobry TVN" o zakończeniu kariery aktorskiej. Wytłumaczył:
Pożegnałem się z zawodem prawdopodobnie ze względu na wiek. Są jednak pewne granice, kiedy aktor może się uczyć tekstu. Mówię o wydolności organizmu co do np. pamięci, sprawności fizycznej czy zdrowotnych aspektów uprawiania tego trudnego zawodu. (...) To nie jest takie łatwe dla 87-letniego człowieka.
ZOBACZ TEŻ: Edward Linde‑Lubaszenko cztery razy stawał na ślubnym kobiercu. Sam chętnie z tego żartował
Edward Linde-Lubaszenko w ostatnich miesiącach poruszał się o kuli, co udokumentowali fotoreporterzy po wizycie aktora w "Dzień dobry TVN".