Dziś miałaby 69 lat. Życie Ewy Sałackiej zakończył tragiczny wypadek
Ewa Sałacka była jedną z najbardziej charakterystycznych polskich aktorek. 23 lipca 2006 roku jej życie przerwał tragiczny wypadek. Sałacka została ukąszona w usta przez osę i doznała wstrząsu anafilaktycznego, w następstwie którego zmarła. Była uczulona na jad. Dziś świętowałaby 69. urodziny.
Ewa Sałacka przyszła na świat 3 maja 1957 roku. Dzięki charakterystycznym rolom aktorka została okrzyknięta krajową femme fatale polskiego kina. Niestety, karierę Sałackie przerwała śmierć w wieku zaledwie 49 lat. Wszystko za sprawą nieszczęśliwego wypadku, który miał miejsce 23 lipca 2006 roku na działce aktorki w Arciechowie nad Zalewem Zegrzyńskim.
Jak czuje się Maja Hyży? Czy jej choroba ma wpływ na jej zarobki?
Ewa Sałacka zmarła po ukąszeniu osy. Aktorka była uczulona na jad
Ewa Sałacka podczas pobytu na działce sięgnęła po szklankę z sokie. Niestety nie zauważyła osy, która użądliła ją w usta. Aktorka była uczulona na jad, nastąpił wstrząs anafilaktyczny. Mąż Sałackiej, Witold Kirstein, próbował reanimować żonę z pomocą sąsiadki. Kiedy odwoził ją do szpitala, natknął się na karetkę, ostatecznie do ratownicy zajęli się ratowaniem życia Sałackiej. Niestety, aktorka zmarła w drodze do szpitala. - Zgony w następstwie ugryzień osy są bardzo rzadkie. Po ukąszeniu nastąpiła reakcja anafilaktyczna. Powodem zgonu było zatrzymanie akcji serca i obrzęk mózgu - mówił "Faktowi" Robert Biegański, ówczesny wicedyrektor szpitala w Wołominie. Ewa Sałacka została pochowana na szpitalu powązkowskim w Warszawie.
ZOBACZ TAKŻE: Tajemnicze śmierci gwiazd. Historie Zauchy, Tate czy Jacksona do dziś budzą ciekawość fanów
Córka Ewy Sałackiej wspominała śmierć mamy
Matylda Kirstein, córka Ewy Sałackiej i Witolda Kirsteina, wspominała mamę w rozmowie z "Rewią". Kiedy nastąpiły tragiczne wydarzenia, miała zaledwie 12 lat. - Mama zmarła 23 lipca, ja 31 lipca mam urodziny. I przyznam szczerze, że trudniej znoszę nie tyle kolejną rocznicę jej śmierci, lecz właśnie dzień moich urodzin. Bo nie ma koło mnie tej, która mnie urodziła. A pamiętam, jak bardzo mnie kochała! Jak wielkim świętem były dla niej moje urodziny. Teraz szczególnie w tym dniu odczuwam jej brak. A ponieważ te dwie daty – śmierci mamy i moich urodzin – są bardzo blisko siebie, to ten czas jest nostalgiczny - wyznała.