Doda opowiedziała o GROŹNYM wypadku na scenie. "Mogłam stracić oko"
Doda po długiej batalii o los zwierząt, w ostatnim czasie wróciła do "obowiązków" show-biznesowych. W jednym z ostatnich wywiadów opowiedziała m.in. o kulisach swojej kariery, ale i trudnych koncertach. Na jednym z takowych wokalistka mogła stracić oko. - Menadżer ściągnął mnie ze sceny i powiedział, że nie mam prawa na nią wychodzić, bo jest niezbezpiecznie - wyznała.
Doda to niekwestionowana ikona polskiej sceny. Obecnie gwiazda występuje okazjonalnie, przy okazji większych festiwali czy imprez okolicznościowych. Niedawno zapowiedziała jednak, że w przyszłym roku planuje zagrać solowy koncert na PGE Narodowym. W minioną środę natomiast światło dzienne ujrzał jej dłuższy wywiad z redaktorem Świata Gwiazd. Artystka opowiedziała w nim m.in. o licznych plotkach na jej temat, bójce z Moniką Jarosińską, ale też powróciła wspomnieniami do koncertu, podczas którego została zaatakowana przez "fana".
Michał Wiśniewski: Narodowy to złe miejsce na koncerty. Ujawnił też, jakich ofert nie przyjmuje Doda
Doda opowiedziała o groźnym zdarzeniu na koncercie
W ostatnim czasie fani Dody mogli poznać niezwykłe "smaczki" z jej bogatej kariery. Wszystko za sprawą premiery serialu dokumentalnego o życiu artystki. Teraz wybrała się ona do Michała Hermaisa ze Świata Gwiazd, z którym opowiedziała o trudnych historiach z koncertów. Podczas jednego z występów, już na samym początku z widowni w jej stronę poleciała zapalniczka. Ta trafiła ją w oko, przez co Doda przerwała występ.
Ktoś rzucił we mnie z widowni zapalniczką, trafiając mnie w oko. Menadżer ściągnął mnie ze sceny, powiedział, że absolutnie nie mam prawa wychodzić na tę scenę, że jest niebezpiecznie i mogłam stracić oko. Ja powiedziałam, że nie ma takiej opcji, że mam jeszcze tyle rzeczy do pokazania na tej scenie i że nie po to zainwestowałam w ten show, więc wróciłam - powiedziała Doda.
Gdy wyszła na scenę skierowała kilka niecenzuralnych słów w kierunku swoich oprawców:
Powiedziałam, że zagram ten koncert. Pokazałam na tych kolesi, co rzucali i powiedziałam: "Mam was totalnie w pi****e".